Strona 105

Tom IV

47. [ROZWAŻANIE NIE DOKOŃCZONE][330]

(Polski tekst zob. Wyb. III, s. 522-528, 346-349).

48. [ROZWAŻANIA O CELU CZŁOWIEKA][331]

1. Zważ synu[332], że nieskończona miłość mojego i twojego Boga stworzyła twoją duszę na Jego obraz i podobieństwo, jak cię poucza święta Wiara. Rozważ to dobrze: twoja dusza to żywy obraz Boga, a nie obraz malowany, czy też wyryty w skale, kamieniu czy drewnie. Możesz więc powiedzieć zgodnie z prawdą: Moja dusza to żywy obraz Ojca, Syna, i Ducha Świętego. Zatem możesz też mówić: Dusza moja to żywy obraz nieskończonej Potęgi, nieskończonej Miłości, nieskończonej Czystości z samej istoty swojej, oraz nieskończonej Doskonałości, ponieważ Bóg we wszystkich swych nieskończonych przymiotach jest nieskończony. Opłakuj, synu, wraz ze mną zgubę tak wielu dusz stworzonych na obraz i podobieństwo Boga, a idących na zatracenie z własnej swojej winy.

2. Zważ, synu, że Bóg – oprócz tego, że stworzył cię na swój obraz i podobieństwo – obdarował cię wolną wolą, byś dnia każdego coraz lepiej korzystał z tego w zasługujący sposób dla udoskonalenia swej duszy jako żywy obraz Boga. Widzisz więc, synu, że – zgodnie z tym – jak stworzona została twój a dusza – jesteś obowiązany doskonalić siebie samego właśnie jako żywy obraz Boga, a zatem jako żywy obraz nieskończonej Miłości, Doskonałości i Świętości. Dlatego to Jezus, mój Syn, w swych świętych Ewangeliach powiedział do wszystkich ludzi: „Bądźcie więc doskonali jako On, Ojciec Niebieski, doskonały jest” (Mt 5,48).

I zważ jeszcze, synu, że skoro dusza twoja jest żywym obrazem Boga, będącego istotną Czystością, to obowiązany jesteś zbliżać się coraz bardziej do nieskończonej Czystości. Jeżeli więc, o synu, chcesz mi przysporzyć pociechy, to rób co tylko możesz, aby zachować i coraz bardziej udoskonalać w sobie czystość duszy i ciała, oraz by w sposób zamierzony dążyć do tego, by być świętym i doskonałym jak Ojciec Niebieski.

3. Ale, synu, czy wiesz dlaczego Bóg najmiłościwszy stworzył cię na obraz swój i podobieństwo, i dlaczego obdarzył cię wolną wolą,

[330] Wczesny fragment, chyba z lat 1835 lub 1836 roku.

[331] Czterostronicowy fragment bez daty, z nagłówkiem Ks. Orlandiego.

[332] Słowa wkładane w usta Matki Bożej, jak wynika z kontekstu.