Strona 264

Tom III

[219b] Przez nieskończone i najmiłosierniejsze przymioty Boże. przez nieprzebrane zasługi i miłosierdzie Pana naszego Jezusa Chrystusa oraz przez litość i zasługi Najśw. Maryi, wszystkich Aniołów i Świętych „żyję ja, już nie ja, żyje we mnie Chrystus” [Ga 2, 20], z Ojcem i z Duchem Świętym (Oświadczenie generalne).

Boże mój, Boże mój, Miłosierdzie me odwieczne, niezmierne, nieskończone i niepojęte! Ty wiesz, jak bardzo jest prawdą, że gorszym się staję z każdym dniem, owszem, z każdą chwilą; przez samoż to zatem swe miłosierdzie bez granic i przez nieprzebrane zasługi Jezusa Chrystusa, Najśw. Maryi, Aniołów i Świętych, zniwecz mnie całego, a Ty sprawuj we mnie wszystko!

Boże mój, Boże mój, Boże mój, Miłosierdzie moje, Miłosierdzie odwieczne, niezmierne, nieskończone i niepojęte, racz wchłonąć mnie w siebie, zniweczyć mnie i odmienić. Bądź całe we mnie teraz i na zawsze (Oświadczenie generalne).

55. [MAKSYMY ŁACIŃSKIE. „WYNIJDŹ ODE MNIE, PANIE…”][395a].

(Lumi — 40, t. II, s. 484-86; rok 1840—1849)[396]

[220] Wynijdź ode mnie, Panie, bom jest człowiek grzeszny [por. Łk 5, 8]. Wsław siebie [por. J 17, 5], Panie, chwałą swą odwieczną, mnie zaś napełnij hańbą, udręką i mękami wiecznymi, a dość mi na tym będzie.

[220a] Najniegodniejszy wszelkiego dobra, zasługuję najbardziej na wszelkie zło.

Potrzeby [odczuwane przez] wszystkich są potrzebami moimi, ale uwolnij mnie od tych moich potrzeb.

Jestem nędzarzem, ale przez wzgląd na miłosierdzie Twoje, na zasługi Pana naszego Jezusa Chrystusa, na zasługi i wstawiennictwo Najśw. Maryi Panny spraw, bym bezgranicznie skruszony był na duchu i lękał się Twoich wyroków.

Zasługuję bez miary na zostawienie mnie w nędzach i w ciemnościach mych grzechów, [zasługuję] na pozbawienie mnie wszelkich dobrodziejstw, zwłaszcza sakramentów, na odmówienie mi oświeceń umysłu, uczuć serca, świętego przykładu dobrych ludzi na wieki; a zasługuję bezgranicznie na to, by pozostawać pod nogami wszystkich, nawet, szatanów.

[396] Krytyka tekstu, zwłaszcza pod nrem [220b], wskazywałaby raczej na wcześniejsze pochodzenie, niż się to przyjmuje — być może na wczesne Jata kapłańskie Pallottiego.
>

[397] Ad Infinitam Dei Gloriam [= Dla nieskończonej chwały Bożej]; Ad Destruendum Peccatum [= Dla zniweczenia grzechu].

[398] Domyślna ufność tego, o czym w trzecim akapicie.

[399] Z początkowej modlitwy starego obrzędu abeolucji przy egzekwiach praesente corpore.

[400] „w czasie i wieczności” — dod. późn. Całe zdanie, poczynając od średnika brzmi w oryginale: „dzieła Twe całego Twojego życia są i będą moimi dziełami…”, co w odniesieniu do Ojca jest mniej stosowne.

[401] Por. przyp. 393.

[402] Klasztor tych sióstr, który podówczas znajdował się na miejscu dzisiejszego więzienia Regina Coeli. dziś znajduje się przy ul. Monte Carmelo (Boccea).

[403] w czasie spisywania tych wynurzeń Święty był w 48 roku swego życia.

[404] Dosłownie: „bez utraty Twej łaski…”

[405] „złączoną zawsze z ustanowioną przez Pana naszego Jezusa Chrystusa”

[406] „Tak! Tak przez nieprzebrane… bez granic” — dod. późn.

[407] Zob. przyp. 303.

[408] Błog. Józef M. Tommasi, uczony teatyn, kardynał. Zmarł w roku 1713; ogłoszony Błogosławionym w roku 1804.

[409] „nieskończonych, bez granic miłosiernych przymiotów” – dod. późn.

[410] Por. przyp. 303.

[411] Z Prefacji wielkanocnej.

[412] „przez lat tyle” — dod. późn. Pallotti miał wtedy ok. 25 lat kapłaństwa.

[413].„ponadobficiej… odkupienia” — dod. późn.

[414] „i Twej miłości wiecznej i bezgranicznej” [por. Jr 31, 3] — dod. późn.

[415] „którego nade mną wciąż dokonujesz” — dod. późn.

[416] „Boże mój, czyń we mnie… całego” — dod. późn.

[417] „a ja bez granic wzgardzony… stworzeń” — dod. późn.

[418] por. przyp. 303.

[419] Z Prefacji wielkanocnej.

[420] Ad Infinitam Dei Gloriom [=Dla nieskończonej chwały Bożej]; De Post Foetantes Accepit Me Dominus [= Od owiec karmiących wezwał mnie Pan]; Ad Destruendum Peccatum [= Dla zniweczenia grzechu]; Ad Salvandas Animas [= Dla zbawienia dusz].

[421] Oto klasyczna formuła „profesji” w Trzecim Zakonie Karmelitów Bosych. — Klemens od Św. Teresy był sześćdziesiątym trzecim przełożonym tego Zakonu. Zmarł jako biskup w 62 roku życia w 1881 roku.

[422] Według systematyki tomistycznej byłoby właściwiej mówić o cnotach boskich i moralnych: kardynalnych i powiązanych z kardynalnymi.

[423] „i większego uświęcenia” — dod. późn.

[424] Zdanie urywa się nagle. „Pogardzanym dla” Chrystusa? Tak sugeruje ks. Orlandi, ale ks. Moccia uważa takie dopełnienie zdania za niedopuszczalne: Lumi, I 232, nota 5.

[425] Jak już wspomniano, Kościół czci tego Świętego w liturgii dnia 19 października.

[426] Pallotti cytuje z II nokturnu na święto Piotra: „Ona zaś [mianowicie św. Teresa], pouczona przez Boga, że kto w imię Piotra o cokolwiek poprosi, uzyska to zaraz”.

[427] Mowa o św. Wincentym Ferrarim (†1419), sławnym misjonarzu dominikańskim.

[428] „Boga i ducha mego” — dod. późn.

[429]”w liczbie i świętości” — dod. późn.

[430] AdInfinitam Dei Gloriom [= Dla nieskończonej chwały Bożej]; Ad Destruendum Peccatum [= Dla zniweczenia grzechu].

[431] Ks. Moccia pisze o tej pozycji, że nie natrafił dotąd na Pismo świętego tak liche co do kaligrafii jak i co do poprawności gramatycznej, i że trzeba było uciec się do kopii Orlandiego. (Lumi, II 513, nota 1). Stąd i my musimy tu iść czasem na domysły.

[432] „przez nieskończone… Jezusa Chrystusa” — dod. późn.

[433] „jako że z Istoty swej… udzielanie” — dod. późn.

[434] „użyczać bez granic… małym momencie” — dod. późn.

[435] „w różnych odstępach czasu” — dod. późn.

[436] Trudno ustalić konkretnie, co miało być z tych zapisków odczytywane, gdyż nie wiemy, jaki był wtedy układ tych różnych zapisków.

[437] Przypadało to w roku 1847 na 28 listopada.

[438] Pallotti przebywał w Camaldoli od 28 XI do 4 XII 1847 roku, prowadząc rekolekcje dla tamtejszych mnichów i dla ks. Rafała Melii.

[439] Por. przyp. 325.

[440] Z powodów zaburzeń politycznych Pallotti ukrywał się wtedy w rzymskim Kolegium Irlandczyków, przy ul. Sant’Agata dei Goti.

[441] Antyfona z okresu adwentowego.

[442] Tekst się urywa.

[443] Por. przyp. 175.

[444] Por. przyp. 175.

[445] ,,[demona]” — dod. późn. wprowadzony przez Pallottiego.

[446] Była nią Maria od Jezusa Agreda od roku 1627 aż do śmierci (†1665), z trzyletnią tylko przerwą.

[447] Mowa o klasztorze należącym do II Zakonu franciszkańskiego (Koncepcjonistów), wzniesionym przez matkę S. Agredy w jej własnym domu dnia 8 XII 1618, właśnie w mieście Agreda.

[448] Ad Infinitam Dei Gloriam [= Dla nieskończonej chwały Bożej]; De Post Foetantes Accepit Me Dominus [= Od karmiących owiec wezwał mię Pan]; Ad Destruendum Peccatum [= Dla zniweczenia grzechu]; Ad Salvandas Animas [=Dla zbawienia dusz]; Moriatur Peccatum [= Niechaj grzech umrze]; Vivat Deus [= Niech żyje Bóg]; Ego Nihilum, Peccatum, Miseria, Immunditia, Abominatio, Omne Malum [= Jam nicość, grzech, nędza, nieczystość, obrzydliwość, wszelkie zło]; Deus Meus Et Omnia [=Bóg mój i wszystko]; Jesus Maria Joseph Teresia [= Jezus, Maryja, Józef, Teresa].

[449] To ostatnie rekolekcje Świętego.

[450] W czasie gdy to pisał Pallotti, pozostawały mu niecałe dwa miesiące życia.

[451] „dla mego upokorzenia… do pokuty” – dod. późn.

[452] „tym więcej” — dod. późn.

[453] Uderza brak dalszych notatek z dni rekolekcji.

[454] Kantyk (Dn 3, 57-86) przytacza Święty według Wulgaty.

[455] „i tak poczęcie Chrystusa jest moim” — dod. późn.

[456] Por. formułę z namaszczenia chorych, Rytuał Rzymski.

[457] Brak trzech wierszy kantyku! Następuje dziewięć pustych stron.

[458] „mnożone” — dod. późn.

[459] Ksiądz Sylwester Graziani mieszkał we Frascati, gdzie Pallotti bywał często u swoich krewnych. Zawarta z tym duchownym przyjaźń łączyła obydwu do ostatnich dni Pallottiego.

[460] Przytaczamy w tym dziale kilka listów Pallottiego (pozycja l, 2, 3, 8, 9) dla zobrazowania wielkiego zainteresowania Świętego, zwłaszcza w jego latach młodzieńczych, sprawą organizowania życia religijnego młodzieży w świecie.

[461] Rafał Cassini (Casini) pracował z Pallottim wśród młodzieży przy kościele a Maria del Pianto, a potem w związku młodzieżowym przy Ponte Rotto jako sekretarz tegoż związku.

[462] Bractwo Najdroższej Krwi założył w roku 1808 przy kościele San Nicola in Carcere ks. Franciszek Albertiini (†1819). Kościół znajduje się tuż przy wyspie na Tybrze, po lewej jego stronie. Pius VII podniósł to zrzeszenie do godności arcybractwa. Pallotti należał do niego od 8 V 1818 r. Por. Wyb. I 273 przyp. 3. Bractwo Najśw. Serca Maryi założone zostało w roku 1640 przez Wincentego Guinigi z Zakonu Kleryków Regularnych Matki Bożej. W Rzymie Bractwo miało swą siedzibę przy kościele Sant` Eusebio przy Piazza V. Bmanuele II. Pallotti należał do Bractwa od 22 VI 1817 roku.

[463] Oto te akty: Niech będzie pochwalony i uwielbiony w każdym momencie Przenajśw. Sakrament i Niech będzie pochwalone Święte i Niepokalane Poczęcie Najśw. Maryi Panny. Zob. Lettere, 3, s. 7

[464] Święty Wincenty a Paulo, wyznawca, założyciel Księży Misjonarzy (Łazarzystów) (†1660).

[465] Zob. póz. 4, nry [255] — [258].

[466] Siostry Szkolne (Maestre Pie) to Kongregacja założona przez Łucję Filippini (1672 — 1732) w Montefiascome, kanonizowaną przez Piusa XI w roku 1930. We Frascati dom Zgromadzenia istniał od roku 1735.

[467] Zob. niżej w dziale IV, nr 2.

[468] Ściśle J l, 7.

[469] Święty Bazyli Wielki, słynny Ojciec Kościoła (†379). Pallotti odwołuje się często w swych Pismach do powagi tego Doktora Kościoła.

[470] Por. przyp. 3.

[471] Zob. wyżej, przyp. 8.

[472] Ryszard od św. Wawrzyńca, teolog żyjący w XIII wieku, dziekan kapituły w Rouen, później cysters. Jego dzieło Mariole — De laudibus Beatae Mariae Virginis, libri XII (Migne, PL, 196 1073—1116), wydano po raz pierwszy w Strasburgu 1493.

[473] Święty Stanisław Kostka, kleryk Towarzystwa Jezusowego, ur. 28.Χ.1550 w Rostkowie na Mazowszu, zmarł w Rzymie 15.VIII.1568. Ogłoszony Patronem Polski i polskiej młodzieży. Pallotti poleca go nieraz w swych Pismach, a jego obraz umieścił wśród innych w swym pokoiku.

[474] Alojzy Gonzaga, jezuita (†1591 w 23 roku życia), kanonizowany i ogłoszony Patronem młodzieży. Pallotti noszący drugie imię „Alojzy” był wielkim czcicielem swego świętego Imiennika. Wspomina go często w swych Pismach.

[475] Rekolekcje od 10 IX 1817 w domu Księży Misjonarzy (Łazarzystów) na Montecitorio w Rzymie. Święceń diakonatu udzielił 20 X 1817 w bazylice Św. Jana na Lateranie Kar d. Wikariusz Rzymu Julius Maria Della Somaglia.

[476] Regulamin (w autografie samego Pallottiego na 20 stronach) ułożony został dla Kongregacji Matki Boskiej (Sodalicji) w Rzymie przy kościele a Maria del Pianto. W ogólności kongregacje tego typu zawdzięczają swe pochodzenie jezuicie Janowi Leunisowi, z.pochodzenia Belgowi, który w roku 1563 założył w Rzymie wśród uczniów Kolegium Rzymskiego pierwszą tego rodzaju kongregację-sodalicję. Grzegorz XIII zatwierdził ją w roku 1564, podnosząc do godności Matki wszystkich innych kongregacji tego rodzaju. Oprócz męskich powstały później kongregacje żeńskie. Benedykt XIV opiekę nad jednymi i drugimi powierzył w roku 1751 Jezuitom, ale prawo zakładania „sodalicji” zostało też przyznane ordynariuszom miejscowym. Dawniejszy kościół San Salvatore in Cacaberis, po otrzymaniu ok. roku 1546 obrazu Matki Bożej Płaczącej, otrzymał takąż nazwę, podobnie jak via del Pianto. Z Kongregacją Matki Bożej przy tym kościele zetknął się Pallotti będąc jeszcze w szkole podstawowej, a od roku 1808 był jej czynnym członkiem. Już jako diakon otrzymał stanowisko kierownika (deputatus). W Kongregacji pracował do roku 1829.

[477] Dla nieskończonej chwały Bożej — Bóg Wszystkim zawsze — Bóg jest obecny — Jezus, Maryja, Józef — Pamiętaj, że umrzesz — Wieczność.

[478] Koronka ku czci Chrystusa Pana składa się z 33 „Ojcze nasz”, dla uczczenia 33 lat życia Jego na złemi, oraz z 5 „Zdrowaś Maryjo” dla uczczenia pięciu Ran Jezusowych. Koronkę ułożył kameduła, błog. MłchaJ z Florencji, w wieku XV, a zatwierdził Leon X. Por. przyp. 27.

[479] Róża z Viterbo, kanonizowana w roku 1726, zmarła w roku 1251 w 18 roku życia jako członkini III Zakonu Św. Franciszka. Pallotti wspomina tę ubogą i świętą Dziewicę nieraz w swoich Pismach.

[480] Zob. o nim przyp. 16.

[481] Odpowiada to naszej godzinie ósmej.

[482] Modlitwa z Mszału Rzymskiego, podobnie jak następna pod nrem [256 b].

[483] Jest tu mowa o tzw. Officium Parvum o Naj św. Maryi Pannie. Zwie się „rnałym”, gdyż jest znacznie krótsze od zwyczajnego Oficjum brewiarzowego. Powstało w początkach wieków średnich, a uzupełnił je św. Piotr Damian (†1072).

[484] Martyrologium (martyrum elogium — pochwała Męczenników) to księga liturgiczna, w której początkowo wymieniani byli sami tylko Męczennicy na dany dzień, później i inni Święci z dołączeniem pewnych szczegółów z ich życia.

[485] „Koronka”, ogólnie biorąc, to forma modlitwy, w której powtarza się „Ojcze nasz” i „Zdrowaś Maryjo”: osoba odmawiająca Koronką posługuje się paciorkami połączonymi z sobą sznureczkiem czy łańcuszkiem. Koronka o Najdroższej Krwi została ułożona przez Franciszka Albertini (†1819), bpa Terracyny. Składa się z 33 „Ojcze nasz” i 7 „Chwała Ojcu”, a przy odmawianiu zakłada rozpamiętywanie Męki Chrystusowej. Por. przyp. 20. Koronka na cześć Matki Boskiej Bolesnej polega na odmawianiu siedmiu dziesiątek składających się z jednego „Ojcze nasz”, z siedmiu „Zdrowaś Maryjo”, poświęconych siedmiu boleściom Maryi, i z trzech „Zdrowaś Maryjo”, ku uczczeniu Jej łez. Nabożeństwo do NM. Panny Bolesnej rozwijał Zakon Sług Najśw. Maryi (Serwici), Koronka zaś powstała około 1223 roku.

[486] Filip Nereusz (z Neri), zmarły 1595, bardzo popularny Święty Rzymu. W roku 1575 założył w Rzymie Zgromadzenie Oratorianów (Filipini). Kościół ogromny zbudowany tam za życia samego Filipa przy Piazza dalia Chiesa Nuova (Corso Vittorio Emanuele). Kościół nosi nazwę a Maria in Vallicella albo Chiesa Nuova. Pallotti o tym Świętym, który był jego wzorem, mówi w swych Pismach wielokrotnie.

[487] Bractwo Szkaplerza Niepokalanego Poczęcia powstało staraniem Urszuli Benincasa (†1618), założycielki Zgromadzenia Sióstr Teatynek, pod wpływem objawień z roku 1617. Siedziba Bractwa, do którego Pallotti zapisał się 21 X 1818, była w Rzymie przy San Andrea della Valde, pięknej i ogromnej świątyni należącej do Ojców Teatynów. Znajduje się przy Corso Vittorio Emanuele.

[488] Bractwo Szkaplerza Karmelitańskiego bierze początek z objawień przekazanych przez Najśw. Dziewicę św. Szymonowi Stock (†1265), generałowi Karmelitów. W Rzymie siedziba Bractwa znajdowała się przy kościele San Crisogono na Zatybrzu, przy via di San Gallicano. Pallottt należał do tego Bractwa od 21 III 1818 roku.

[489] Bractwo Najśw. Serca Jezusowego wzięło początek z objawień udzielonych św. Małgorzacie Marii Alacoąue (+ 1690). Założone zostało w Paray-le-Monial we Francji, a zatwierdzenie uzyskało od Benedykta XIII w roku 1728. W Rzymie miało swą siedzibę najpierw przy kościele a Maria della Pace. Do tego pobożnego Bractwa Pallotti należał od l VI 1819 roku. Pierwszy kościół, zwany też a Maria In Cappella, znajduje się na Zatybrzu, blisko kościoła a Cecylia, drugi — blisko Piazza Navona.

[490] Zob. przyp. 4.

[491] Por. przyp. 16.

[492] Akt ten Kongregacja Świętych Obrzędów włączyła 15 IV 1855 roku do aktów uwielbienia Boga (Niech będzie Bóg uwielbiony…). O to starał się już Pallotti, a sprawę doprowadził do skutku ks. Franciszek Yaccari, generał SAC, jak widać, już po ogłoszeniu dogmatu o Niepokalanym Poczęciu NMP (1854).

[493] Mszał Rzymski — Modlitwy w różnych potrzebach, módl. 11.

[494] Oficjum za zmarłych powstało około VIII wieku. Papież Pius V umieścił je w Brewiarzu Rzymskim.

[495] Z Mszy o Duchu Świętym w Mszale Rzymskim.

[496] Por. nr [258a].

[497] Zob. nr 10, na pocz. nru [258].

[498] Suche Dni”, albo inaczej „Dni Kwartalne” — cztery razy w roku po trzy dni (środa, piątek, sobota), po pierwszej niedzieli Wielkiego Postu, po oktawie Zesłania Ducha Świętego, po święcie Matki Boskiej Bolesnej we wrześniu i po trzeciej niedzieli Adwentu.

[499] Szkaplerz Ojców Trynitarzy Bosych — znak zrzeszenia, którego członkowie popierać mieli cele Zakonu Trójcy Przenajświętszej od Wykupu Niewolników (założyciel św. Jan z Mathy, †1213). Pallotti należał do Bractwa od 11 XI 1816 roku. Klasztor Trynitarzy znajdował się do roku 1828 przy kościele issima Trinita ai Monti.

[500] Bractwo Paska Matki Bożej Pocieszenia powstało w Bolonii w roku 1575 przy kościele Ojców Augustianów Eremitów, agregowane do tegoż Zakonu. W Rzymie za Pallottiego klasztor tego Zakonu znajdował się przy słynnym kościele a Maria del Popolo przy Piazza del Popolo. Święty należał i do tego Bractwa.

[501] Szkaplerz Najśw. Maryi Panny Zakonu Mercedariuszy związany jest z Zakonem NMP od Wykupu Niewolników, założonym przez św. Piotra z Noli (†1254). Pallotti należał do tego Bractwa od 31 VII 1818 roku.

[502] Bractwo Imienia Bożego powstało w roku 1555 w Rzymie przy dominikańskim kościele a Maria sopra Minerva, tuż przy rotundzie Panteonu. Nazwa pochodzi od pogańskiej bogini Minerwy, gdyż kościół wspomniany zbudowano na ruinach świątyni poświęconej temuż bóstwu. Do Ojców Dominikanów kościół należy od 1370 roku.

[503] Ta „krótka uwaga” obejmuje płeć stron! Opuszczamy tekst z uwagi na zdezaktualizowanie się tych spraw, ale nie można przejść do porządku dziennego nad faktem, że Święty przywiązuje tak wielką wagę do odpustów, wracając do nich tak często w swych Pismach.

[504] Zob. inne opracowania z tegoż okresu w OOCC XI 630—651, 862—658.

[505] Jest to 9-stronicowy autograf Pallottiego. Przed tytułem umieszczono inicjały, podobnie jak w póz. 4, które tu opuszczamy.

[506] O świętym Alojzym Gonzadze zob. przyp. 16. Związek, o którym mowa, istniał przy kościele a Maria del Pianto, połączony z Kongregacją Mariańską. Pallotti od roku 1816 był przynajmniej przez dwa lata „mistrzem nowicjuszów” w tym Związku.

[507] Zob. analogiczny, choć różniący się od obecnego, wstęp przy poz. 4.

[508] Zob. przyp. 21. Klasztor wspomniany należał do Klarysek.

[509] Ściśle biorąc tytuł „mistrz nowicjuszów” ma swe właściwe zastosowanie w zakonach. W omawianym związku stosowano ten tytuł przez analogie. Jest znamienne, że Święty zostawszy takim „mistrzem”, w innych Pismach (chyba ze skromności) nie podkreśla już wymogu, według którego mistrz ma być jednym „z najbardziej wzorowych asystentów”.

[510] W schemacie zamieszczanym w ∞CC XI 593 czytamy, że dolną granicę stanowi wiek lat dwunastu.

[511] Dokładniejsze szczegóły zob. we wspomnianym schemacie, ∞CC XI 610 nn.

[512] Witaj, Królowo (Salve Regina) — antyfona na cześć NMP odmawia na przez wieki na zakończenie brewiarzowego Oficjum od niedzieli po Zesłaniu Ducha Świętego do soboty przed I niedzielą Adwentu. Antyfona pochodzi z X—XI wieku. Słowa końcowe: O Clemens, o Pia, o Dulcis Virgo Maria miał dodać św. Bernard z Clairvaux, gdy wracając kiedyś do klasztoru trafił na śpiewaną właśnie przez mnichów antyfoną. O Bernardzie, przypis 165.

[513] Por. nr [260d] 5.

[514] Szerzej o tym — schemat umieszczony w ∞CC XI 614.

[515] Pod Twoją obronę (Sub Tuum praesidium) — jedna z najstarszych modlitw do Matki Bożej. Powstała w Egipcie w wieku II lub III.

[516] Zob. nr [2S7d] — Aniele Boży, Stróżu mój — znana ta modlitwa powstała w wieku XI—XIII.

[517] Dalsze szczegóły zob. w podawanym już schemacie, OOCC XI 616.

[518] Modlitwa piąta z formularza mszalnego na sobotę Suchych Dni Wielkiego Postu.

[519] Modlitwy przed zabawą skonkretyzowano i przedstawiono w szczegółach w cytowanym schemacie, s. 616—619.

[520] Znana modlitwa dziękczynna z Rytuału Rzymskiego.

[521] Zob. przyp. 34.

[522] Dalsze szczegóły zob. w cytowanym schemacie, OOCC XI 619.

[523] Pallotti ma tu na myśli szkoły duchowne, tj. takie, które nazwalibyśmy dziś seminariami niższymi i wyższymi. Skrócony schemat takiego regulaminu zob. OOCC XI 660 nn. To co Pallotti tu napisał (nry [262]—[264]), daje wiele do myślenia człowiekowi żyjącemu w dobie laicyzacji i desakralizacji.

[524] Regulamin pisany nieznaną ręką, zawiera osiem stron, z których druga jest czysta. Data nie oznaczona, ale przyjmuje się, że Pismo pochodzi z podanych lat 1817—1818.

[525] Przed tytułem i po nim umieszczono inicjały podobnie jak w póz. 4., które tu pomijamy.

[526] Pius VII (Barnaba Chiaramonti) kierował Kościołem jako papież od 1800 do 1823.

[527] Mowa tu o czytaniu książki zawierającej przykłady i wypowiedzi z życia Świętych i innych osób rozłożone na poszczególne dni w roku.

[528] Opuszczamy tu pełny tekst tych aktów (znajdują się one w nrze [256e] wraz z informacjami o odnoszących się do nich odpustach, gdyż po reformie indulgencjarnej dyscypliny straciły one swą aktualność.)

[529] Zob. przypis 34.

[530] Z powodów podanych wyżej opuszczamy zestaw odpustów za te modlitwy, wyliczonych w nocie.

[531] Regulamin w autografie Pallottiego zawiera 12 stron, bez daty, przyjmuje się, że pochodzi z lat 1817—1818.

[532] Opuszczamy inicjały umieszczone podobnie jak na początku póz. 4.

[533] Co do tych religijnych wskazówek por. drugą część przypisu 65.

[534] Od „Prócz obrazu…” do końca akapitu dodano później.

[535] Sykstus V (Felice Paretti), papież od 1585 do 1590, był uprzednio generalnym Prokuratorem Franciszkanów Konwentualnych z siedzibą przy kościele San Salvatore in Onda przy via Pettinari w Rzymie. Budynki wraz z tym kościołem przeszły w roku 1847 na własność SAC. Zob. Wyb. U nr [51] póz. 26.

[536] Opuszczamy znów wzmiankę o odpustach przyznanych przez Sykstusa V.

[537] Zob. przypis 69.

[538] Opuszczamy znów wzmiankę o odpustach.

[539] Rozumie się, przed Bożym Ciałem.

[540] „Kwiatki” (fioretti), tzn. drobne ofiary, umartwienia itp.

[541] „Koronki… do Pana naszego Jezusa Chrystusa” – prawdopodobnie mowa tu o Koronce o Imieniu Jezus. Por. przyp. 20.

[542] Pallotti mówi na trzech stronach o odpustach dla odmawiających te modlitwy. Opuszczamy z racji podanych wyżej.

[543] Według obliczeń ks. Moccii odpowiadałoby to porannej gadzinie OOCC V 539 nota 2.

[544] „Zegar” w innej formie zob. Wyb. II, KLambr nr [579 a-h.]

[545] Zwyczaj bicia w dzwony na tę pamiątkę utrzymał się w Rzymie dotąd, jak świadczy ks. Moccia (OOCC V 540 nota 2). Przypada to na obecną godzinę mniej więcej 15.00, co odpowiadało według dawnej rachuby godzinie 21.00. — Benedykt XIV (Prospero Lambertini) — papież od 1740 do 1758.

[546] Gdy w roku 1801 Pallotti zaczął uczęszczać do szkoły podstawowej, znajdującej się przy via dei Cappellari (boczna ulica od via del Pellegrino), nauczycielem religii był tam wtedy ks. Antoni San- telli, dyrektor Związku młodzieżowego przy kościele a Maria del Pianto. elli był też współpracownikiem i przyjacielem Kaspra Del Bufalo.

[547] Święty, za poradą m. in. ellego, w celach zdrowotnych przebywa w Albano (ok. 20 km od Rzymu), w klasztorze Kapucynów.

[548] Pallotti, dla nowych obowiązków, musiał pożegnać się z tym Związkiem. Zob. np. ks. F. Bogdan, Na drogach Nieskończoności, s. 46.

[549] Święty ma tu na myśli upoważnienie potrzebne do założenia Oratorium i Związku młodzieżowego w Albano, na wzór istniejących w Rzymie.

[550] List pisany w San Giorgio — rodzinnej miejscowości Piotra Pawła Pallottiego, ojca św. Wincentego. San Giorgio to mała górska wioska położona niedaleko od Cascia w prow. Umbria, diec. Spoleto. Rodzina Pallottich mieszkała tam przynajmniej od połowy XVII wieku, a jej przedstawiciele żyją tam jeszcze teraz. Wincenty odwiedza w roku 1819 wraz ze swymi współpracownikami rodzinne strony swego ojca. List, o którym tu mowa, wskazuje na postawę Wincentego w czasie wycieczki, a także na jego ciągłe zatroskanie o sprawy młodzieżowe.

[551] Rieti — miasto i siedziba biskupia, dwie godziny autem od Rzymu, leży u podnóża gór Terminillo. Liczy dziś ok. 33 tyś. mieszkańców.

[552] W Rieti przez pewien czas przebywał św. Franciszek z Asyżu, znajdują się więc tam pamiątki z nim związane. Wincenty, noszący też imiona Alojzego i Franciszka, żywił do św. Biedaczyny wielką cześć, i to chyba było osobnym powodem zatrzymania się w tym umbryjskim mieście.

[553] Kolegium Rzymskie (Collegio Eomano), założone przez św. Ignacego Loyolę w roku 1551, zostało zatwierdzone przez papieża Juliusza III w roku 1552. W roku następnym erygowano tam fakultet filozoficzny i teologiczny. Papież Pius IV przy Kolegium Rzymskim założył w roku 1565 Seminarium Rzymskie. Kolegium to, przeniesione na inne miejsce, nosi dziś nazwę „Gregoriany” (papieskiego Uniwersytetu Gregorianum).

[554] Choć w Rzymie noszenie sutanny nie było wtedy obowiązujące, Pallotti przykładem swoim szerzył zwyczaj noszenia tej szaty przez duchownych. Zob. ks. F. Bogdan, Na drogach Nieskończoności, s. 32.

[555] To znaczy ok. godz. 18.

[556] Giuseppe da Leonessa (1556—1612), kapucyn, wyznawca, misjonarz, beatyfikowany w roku 1737, kanonizowany w dziesięć lat później.

[557] Kajetan Bonanni współpracował z Kasprem Del Bufalo w Hospicjum a Galla i tam Pallotti z nim się zapoznał. W r. 1820 Bonanni zostaje bpem Nursji (Norcia), diecezji odłączonej w tymże roku od Spoleto. Bonanni zatem to pierwszy biskup tej diecezji, na której terenie znajdowało się San Giorgio. — Jakie stosunki łączyły Świętego z tym biskupem, widać z listu z dnia l IV 1836 (Lett. 369 s. 93—94).

[558] Zob. wyżej, póz. 415.

[559] O „Dziesiątkach” zob. wyżej, nr [260c]. — Pallotti, po uzgodnieniu z ellim, zrzekł się w roku 1819 stanowiska „mistrza nowicjuszów” (na rzecz ks. Tomasza Borti, późniejszego wicerektora Seminarium Rzymskiego i sekretarza konferencji dla duchowieństwa prowadzanych przez Pallottiego), a sam objął opiekę nad pierwszą Dziesiątką, obejmującą najstarszą młodzież. Patronem tej Dziesiątki by} św. Filip Nereusz.

[560] Galla, córka patrycjusza Symmacha, zostawszy wdową w młodym wieku, rozdała cały swój majątek ubogim poświęcając się pełnieniu dobrych uczynków i pokutnemu życiu. Zmarła około połowy VI wieku. Czczona jest w Kościele jako Święta. W byłym jej pałacu zbudowano kościół pod wezwaniem a Maria in Porticu. Później rodzina Odescalchich odbudowała go pod wezwaniem a Galia, a obok urządziła hospicjum pod tym samym mianem, utrzymując je swym kosztem. O tym hospicjum pisze w 1842 roku prał. C. L. Morichino w swym cennym dziele o Instytutach charytatywnych (I, s. 159 —162), jak również o W. Pallottim w związku z Pia Casa (II, s. 88—89). Hospicjum znajdowało się przy via Bocca della Verità (Wyb. I s. 37 przyp. 7) i w cytowanym roku 1842 roztaczało opiekę nad 234 osobami płci męskiej. Dziś zabudowania nie istnieją — zostały usunięte przy przebudowie Rzymu, a w tym miejscu przebiega teraz via del Marę. Na początku XVIII w. był tam Związek Księży, który przejął troskę duszpasterską nad znajdującymi się blisko bezdomnymi, o czym niżej (w IV dziale).

[561] Pismo jest 8-stronicowym autografem Pallottiego. Podobny, lecz obszerniejszy dokument znajduje się w OOCC XI 579—589.

[562] Inicjały haseł: Dla nieskończonej chwały Bożej; Jezus, Maryja, Józef; Bóg jest obecny; Pamiętaj, że umrzesz; Bóg wszystkim zawsze.

[563] Fienaroli — zajmujący się przygotowaniem siana — to robotnicy pracujący na łąkach w okolicach Rzymu.

[564] Cały ten akapit: Akt strzelisty… jest dodany później.

[565] „warunki… konieczność” — dod. późn.

[566] Pełny tekst znajduje się w nrze [256e].

[567] Zob. przyp. 4 i 31.

[568] Nieco inaczej przedstawiona została ta część dyspozycji w Piśmie z OOCC XI s. 581: 10. W toku katechezy należy dołożyć starania, by poinformować wiernych o nabożeństwie do Najśw. Serc Jezusa i Maryi, do Najdroższej Krwi Pana naszego Jezusa Chrystusa, o nabożeństwie Różańcowym ku czci Najświętszej Maryi Panny oraz o odpustach [z tym związanych]. Również, że do takich [form] pobożności będą przyjmowani w dni Komunii św. przez ewangelicznych pracowników Związku św. Galii, jako że postanowili oni dokonywać wpisów wiernych do wspomnianych form pobożności i dawać im wszystkim pamiątki. Oto one: 1) książeczka wpisu do [Bractwa] Najśw. Serca Jezusa, 2) wizerunek Jezusa Ukrzyżowanego, w związku z nabożeństwem do Najdroższej Krwi Pana naszego Jezusa Chrystusa, 3) obrazek Serca Maryi, 4) Koronkę poświęconą przez Wielebnych Ojców Dominikanów. W oznaczonym miejscu książeczki wpisowej i na odwrocie św. obrazka wypisze się imię i nazwisko wpisanego wiernego, dzień, miesiąc i rok przyjęcia, a na obrazku Najśw. Maryi zaznaczy się prócz tego, że wpisany został do Różańca św., aby sam czytając czy dając do przeczytania innym, mógł sobie o tym zawsze przypominać. Nota: Gorliwy duchowny zaznaczy w czasie nauki, że do uzyskania odpustów świętych… (XI, s. 586587).

[569] Opuszczamy ten akapit o odpustach.

[570] Dołączamy tu pewne nowe elementy z Pisma zamieszczonego w OOCC XI 582—583.

[571] Była to przez długie czasy bardzo popularna w Kościele forma odpustów, dziś nieaktualna.

[572] Jest to również autograf Pallottiego, wiążący się z poprzednim.

[573] Pismo nie ma daty, ale przyjmuje się, że pochodzi z roku 1816.

[574] To jest dopisek Pallottiego. Prawdopodobnie chodzi tu o prób. Jana Bedoniego. Dochowały się dwa listy Świętego pisane do tego księdza, bez daty, ale chyba z lat 1817—1820 (Lett. nr 1671 i Suppl. nr 51a).

[575] Jest to kard. Henryk Stuart, książę Yorku (1725—1807), ordynariusz Frascati od 1761 roku aż do śmierci

[576] Według ks. T. Bielskiego miały to być Szarytki (Wyb. I s. 324), ale jest mało prawdopodobne, bo panie te zwane przez Pallottiego Sorelle della Compagna della Carita, chodzą po wsi, co nie leżało w zwyczaju Szarytek. Były to raczej popularne podówczas we Włoszech panie, oddane pracy charytatywnej na wzór Konferencji Św. Wincentego a Paulo. Por. Enciclop. Cattolica, pod hasłem Caritd, t. III, koi. 830—831.

[577] Co znaczy to „zwykłe wezwanie”? Być może św. Galii.

[578] Zob. wyżej, przyp. 30.

[579] Niech będzie Bóg uwielbiony…, tekst w nrze [256e].

[580] Opuszczamy zamieszczone na początku Inicjały „dla nieskończonej chwały Bożej”, itd. jak w póz. 4, po nrze [254].

[581] Zob. przyp. 44.

[582] w roku 608 papież Bonifacy IV (608—615) poświęcił w Rzymie starą pogańską świątynię, zwaną Panteonem, dedykując ją Najśw. Maryi Pannie, Królowej Męczenników (Sancta Maria adMarty- res). Świątynia z uwagi na swój kształt okrągły nosi też nazwę a Maria della Rotonda. Arcybrac- two Wieczystej Adoracji Najśw. Sakramentu zostało tam założone w roku 1539. Do Arcybractwa należał i W. Pallotti od 1.II.1818 roku.

[583] Zob. wyżej, przyp. 4.

[584] Po założeniu Zakonu Trójcy Przenajświętszej dla Wykupu Niewolników, św. Jan z Mathy (†1213) założył też bractwo, którego członkowie wspierać mieli cele Zakonu modlitwą i ofiarą. Do tego Bractwa Trójcy Przenajświętszej należał Pallotti od 11 XI 1816 roku. Kościół Trynitarzy to świątynia pod nazwą issima Trinita dei Monti, położona na górze tuż przy Piazza di Spagna. Od roku 1823 należała do Zgromadzenia Sióstr Serca Jezusowego (Sacre Coeur). Z tymi Siostrami św. Wincenty Pallotti związany był w sposób szczególny.

[585] Zob. wyżej, przyp. 31.

[586] Zob. wyżej, przyp. 4.

[587] Bractwo Różańca Świętego powstało w Walencji (Hiszpania) za czasów św. Dominika (†1221), założyciela Zakonu Kaznodziejskiego (Dominikanów). Za czasów Pallottiego siedziba rzymska Bractwa mieściła się przy kościele San Nicola dei Prefetti, znajdującym się przy ulicy o tej samej nazwie. Święty należał i do tego Bractwa.

[588] Bractwo stanowiło III Zakon Karmelitański założony przez krzyżowca, św. Bertolda z Kalabrii (†1188),w roku 1154 na górze Karmelu. Do Bractwa należał Pallotti od 16 XII 1816 roku. Karmelici posiadali w Rzymie kilka kościołów: a Maria dei Carmine alla Traspontina, tuż obok Watykanu; a Maria dei Carmine na Zatybrzu, obok S. Crisogono; a Maria dei Carmine alle Tre Cannelle; a Maria della Scala również na Zatybrzu.

[589] Arcybractwo Matki Bożej Pocieszenia powstało w Bolonii w roku 1575 przy kościele należącym do Zakonu Braci Św. Agustyna. Do tego Zakonu Augustianów należał w Rzymie bardzo popularny kościół a Maria dei Popolo przy placu tejże nazwy. Pallotti do tego Arcybractwa należał od 23 XI1816.

[590] Zob. wyżej, przyp. 29.

[591] Bractwo to jest III Zakonem Sług Maryi (Serwitów), założonych w roku 1233 we Florencji, zatwierdzonych przez Benedykta XI w roku 1254. Pallotti należał i do tego Bractwa, mającego w Rzymie siedzibę przy kościele San Marcello położonym przy Piazza San Marcello al Corso.

[592] Bractwo Paska Św. Tomasza z Akwinu, czyli Milicji Anielskiej, agregowane do Zakonu Dominikanów, znajdowało się w Rzymie przy kościele a Maria sopra Minerva, tuż obok Panteonu. Do tego Bractwa Pallotti należał od 2 II1817 roku.

[593] Zob. wyżej, przyp. 44.

[594] Bractwo Matki Bożej od Wykupu Niewolników zostało założone przez Zakon występujący pod tą nazwą — od Wykupu Niewolników. Założycielem był św. Piotr z Noli (†1256). Siedziba rzymska Bractwa mieściła się przy klasztorze tegoż Zakonu przy Viale Regina Margherita. Pallotti należał do Bractwa od 31.VII.1818 roku.

[595] Alfons Maria Liguori, założyciel Zgromadzenia Najśw. Odkupiciela (Redemptoryści), biskup św. Agaty z Goty, ogłoszony błogosławionym w 1816, a świętym w 1839 roku. Papież Pius XI przyznał mu tytuł Doktora Kościoła. Zasłużony zwłaszcza z powodu ogromnego wkładu w dziedzinę nauki teologii moralnej.

[596] Święty Dominik Guzman (1170—1221) założył w roku 1216 Zakon Braci Kaznodziejów (Dominikanie), a wcześniej, w r. 1205, Zakon Dominikanek. Tercjarski Zakon założony został w 1220 roku.

[597] Święta Kongregacja Odpustów, utworzona w roku 1669 przez Klemensa IX, została przez Piusa X włączona w roku 1904 do Kongregacji Świętych Obrzędów.

[598] Nie podano tekstu modlitwy zaczynającej się od słów: Oto ja, o dobry i najsłodszy Jezu, upadam na kolana przed obliczem Twoim…

[599] Na tym tekst się urywa, i nie wiadomo, jakie brzmienie miał mieć ten napis.

[600] Jest to autograf Pallottiego. Plik liczący 18 stron ma 5 stron czystych.

[601] Inicjały haseł, jak podane wyżej w póz. 4, opuszczamy tutaj.

[602] Wyrażenie typowe dla św. Jana od Krzyża.

[603] Mowa tu o hymnie do Ducha Świętego (Veni Creator Spiritus) oraz o odmawianej po nim modlitwie.

[604] Zob. wyżej, przyp. 34.

[605] „Koronka” w ogólności to forma modlitwy, w której, posługując się paciorkami połączonymi łańcuszkiem czy sznureczkiem, odmawiamy odpowiednią dla danej „Koronki” liczbę „Ojcze nasz” i „Zdrowaś Maryjo”. Koronka o Krwi Najdroższej została ułożona przez ks. Franciszka Albertiniego, który zmarł w roku 1819 jako bp Terraciny. Składa się z 33 „Ojcze nasz” i 7 „Chwała Ojcu” odmawianych przy rozpamiętywaniu męki Chrystusa Pana.

[606] Koronka na cześć Matki Boskiej Bolesnej polega na odmawianiu siedmiu dziesiątek składających się z jednego „Ojcze nasz” i siedmiu „Zdrowaś” — poświęconych siedmiu boleściom Najśw. Dziewicy, oraz z trzech „Zdrowaś” ku uczczeniu Jej łez. Nabożeństwo do Matki Boskiej Bolesnej rozwinęli Serwici, a Koronka powstała około 1223 roku.

[607] Zob. wyżej, przyp. 146 i 147

[608] Następują cztery czyste strony, a potem dwie stanowiące jakby szkicowy projekt do opracowania szczegółowszego. Zob. Moccia, V 444 nota 1

[609] „szerzyć będą…. Przenajświętszej” — dod. późn.

[610] „i całej Świętej Rodziny” — dod. późn.

[611] „pogrążony… i miłosierdzie” — dod. późn.

[612] „a ku mojemu zawstydzeniu” — dod. późn.

[613] „Chwała Maryi to nie wysychające źródło” — dod. póżn.

[614] Tekst Pallottiego o 25 stronach przepisany nieznaną ręką. Warto zwrócić uwagę, że ten Regulamin układa Pallotti nie będąc jeszcze kapłanem. Do tematu wróci później. Zob. nr [318].

[615] Opuszczamy inicjały haseł. Zob. póz. 4, s. 343.

[616] Ojcowie Pustyni, a wśród nich Eremici. Za pierwszego Eremitę uważa się św. Pawia, który w 15 roku życia schronił się na odludzie egipskie, zapoczątkowując rodzaj życia w samotności i bogomyślności. Życiorys św. Pawła napisał już św. Hieronim.

[617] Zob. wyżej, przyp. 28.

[618] Bractwo Najśw. Sakramentu powstało w Rzymie przy kościele dominikańskim a Maria sopra Minerva, w roku 1539. Członkowie zobowiązywali się do codziennego odmawiania pięciu „Ojcze nasz” i pięciu „Zdrowaś Maryjo” ku czci Najśw. Sakramentu. Do Bractwa, istniejącego też przy kościele San Lorenzo in Damaso. należał Pallotti od 26 IV 1816 t oku.

[619] Zob. wyżej, przyp. 29.

[620] Bractwo Dobrej Śmierci założone w Rzymie przy kościele Jezuitów Del Gesu w roku 1648 miało za cel przygotowywanie wiernych do śmierci godnej chrześcijan przez pamięć na cierpienia i śmierć Chrystusa Pana i przez prowadzenie godnego życia. Pallotti należał do Bractwa od 29 VIII 1817.

[621] Kościół San Lorenzo ai Monti znajdował się przy Forum Traianum, tuż przy dzisiejszym Piazza Venezia. Był wprzód kościołem parafialnym, później należał do Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Serca Jezusowego. Zburzono ten kościół przy przebudowie Rzymu.

[622] O Bractwie Dobrej Śmierci zob. wyżej, przyp. 161.

[623] Inna jest systematyka cnót chrześcijańskich w nowszej teologii Zob. cz. I. przyp. 422.

[624] Święty Bernard z Clairvaux (1091—1153), opat cysterski w Clairvaux, reformator Zakonu, współpracownik papieży (Honoriusza V, Innocentego II, Eugeniusza III), ogłoszony Doktorem Kościoła przez Piusa VIII w roku 1830.

[625] Dawne zwyczaje hagiograficzne zwykły przedstawiać życie Świętych w takim układzie: życie, cnoty, cuda itd. Trzymano się tu schematu przyjętego w procesach beatyfikacyjno-kanonizacyjnych, gdzie w tej właśnie kolejności rozpatrywano sprawę kandydata na ołtarze.

[626] Zob. wyżej, przyp. 28.

[627] por. Mszał Rzymski, Msza na niedzielę Zesłania Ducha Świętego.

[628] Zob. wyżej, przyp. 29.

[629] Opuszczamy wzmiankę o odpustach potwierdzonych 20 VIII 18.17 roku przez Stolicę Apostolską. Jest tam wzmianka, że rzecz opracował mons. elli, przyjaciel Świętego.

[630] Zob. wyżej, nr [256a].

[631] Zob. wyżej, nr [256c].

[632] Jest to modlitwa z Mszału Rzymskiego (O cnotą pokory), Modlitwy w różnych potrzebach, 27.

[633] Antyfona, werset i modlitwa — wzięte z liturgii na uroczystość Bożego Ciała.

[634] Podobnie antyfona, werset i modlitwa wzięte z liturgii na uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP.

[635] I te trzy elementy wzięte z liturgii na dzień narodzenia św. Jana Chrzciciela.

[636] Te same składniki z liturgii na dzień św. Józefa.

[637] Następuje sześć pustych stron.

[638] Wszystko wskazuje na to, że regulamin ten odnosi się do ośrodka rekolekcyjnego Opera Piatti. Zob. o tym Wyb. I s. 55 nota 9.

[639] Opuszczamy inicjały haseł, Ad Infinitam Dei Gloriom, itd. jak pod pozycją 4, s. 343.

[640] Należy pamiętać, że był to ośrodek rekolekcyjny dla szlachty, oficerów i urzędników Państwa Kościelnego.

[641] Ma się rozumieć, chodzi tu o „naczynia nocne”.

[642] Zamiast „przez okna zamknięte”, tj. wychodzące na ogród (cortile).

[643] Następuje czysta strona oryginału, na której ks. Melia napisał: Dom rekolekcyjny założony na Janiculum przez Monsra Piattiego.

[644] Dnia 22 V 1835 roku pisze Święty do kań. Sylwestra Grazianiego: Egzemplarze Miesiąca Maja dla osób świeckich są już wyczerpane. Jest jeszcze wiele egzemplarzy Miesiąca Maja dla osób duchownych, a jeszcze więcej egzemplarzy Miesiąca Maja dla osób zakonnych, gdyż tych ostatnich wydrukowano podwójną ilość (Lett. nr 272 s. 72). Widać z powyższego fragmentu listu, że w roku 1833 ukazał się Miesiąc Maj w trzech wersjach (dla ludu, dla duchownych i dla zakonników), z których pierwsza wyczerpana została w krótkim czasie, jeszcze w roku 1833. Miesiąc Maj dla wiernych (który za życia Świętego doczekał się czterech wydań) napisał Autor powodowany posłuszeństwem wobec spowiednika, ks. Fazziniego, nie umieszczając nawet swego nazwiska. Słowa zaś, którymi chce przemawiać do ludu, wkłada jakby w usta Najśw. Dziewicy. O dwu pozostałych wersjach zob. Wyb. I s. 8, 2 i 12; 4; i te doczekały się po kilka wydań.

[645] Oto karta tytułowa wydania z roku 1852: Maryja, niepokalana Matka Boga i Matka Miłosierdzia w miesiącu maju, Jej czci poświęconemu przypomina Dzieciom Kościoła Katolickiego o ich moralnych i religijnych obowiązkach nakazanych przez Jej Bożego Syna Jezusa w czasie Kazania na Górze zapisanego w świętej Ewangelii. Dzieło Sługi Bożego ks. Wincentego Pallottiego, Założyciela Kongregacji i Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego. Rzym, Zaklad Drukarski G. A. Bertinelli, via Sistina 46, 1852.

[646] Posługujemy się przekładem ks. J. Wróbla (Ołtarzew 1956) z niewielkimi modyfikacjami, jakie okazały się potrzebne czy wskazane.

[647] Dziś powiedzielibyśmy raczej: „Bracie Czytelniku” lub coś podobnego.

[648] Pomijamy tu strony tekstu mówiące o przygotowaniu (dzień przygotowawczy) do majowych nabożeństw.

[649] Pamiętamy, że w tych dziełkach Święty przemawia jakby ustami Matki Najśw.

[650] Wiadomo, że Święty odczytywał często swe intymne zapiski, jak świadczą dopisywane nieraz późniejsze dodatki; wyraził też prośbę, aby w przypadku ciężkiej choroby odczyt ywano mu pewne części tych notatek.

[651] Opuszczamy też „Przygotowanie” poprzedzające każdy dzień tej majowej serii. Rozważania majowe omawia Święty na tle „Błogosławieństw”.

[652] Warto dla porównania śledzić, jak Święty rozwija to błogosławieństwo w Miesiącu dla osób zakonnych, co uczynimy w następnych przypiskach.

[653] 1. Jakże wzrośnie twe szczęście, duszo Bogu poświęcona, jeżeli w świetle wiary przypomnisz sobie opis św. Ewangelii, według której Syn mój, a twój najdroższy Oblubieniec, widząc wokół siebie tłumy ludzi, pragnących słuchać Boskich Jego pouczeń, wstąpił na górę — zaznaczając niejako, że tak słodko głoszone nauki wiodą do nieba — i stamtąd przekazał treściwe pouczenia ewangeliczne. Z miłości swej wypowiedział też następujące słowa: „Błogosławieni ubodzy duchem, albowiem ich jest Królestwo Niebieskie” [Mt 5, 3]. Jest to nauka, której niestety świat nie rozumie; lecz by ją przynajmniej w ten sposób dać do zrozumienia i przyjęcia, Syn mój, Pan i Władca Wszechświata, przyszedł na ziemię, aby dać pociągający przykład przez swe ubóstwo. (Mese di Maggio perpersone Religiose, Roma 1952, s. 18).

[654] 2. A zatem jak bardzo winnaś się cieszyć, duszo Bogu oddana! Oto Oblubieniec twój, Jezus Chrystus, umieścił cię w stanie zakonnym, w którym możesz łatwo pielęgnować i udoskonalać ducha ubóstwa oraz oderwanie się od zwodniczych dóbr tego świata, które niezbędne jest do zdobycia Królestwa Niebieskiego. Możesz ponadto naśladować bliżej swego Zbawiciela, by tym samym przysposobić się do posiadania większych skarbów w wiekuistej chwale. Aby się pobudzać do wiernego naśladowania Chrystusa Pana, spoglądaj na świętych założycieli różnych zakonów będących ozdobą Kościoła, Oblubienicy mego Syna. Patrz, z jaką żarliwością, dla naśladowania Jezusa Chrystusa, kochali ubóstwo -w pożywieniu i sprzętach, a niektórzy pozbawiali się i tego, co powszechnie uważa się za niezbędne do życia. (Tamże, str. 18—19).

[655] 3. Pragnę, abyś się przykładała do zamiłowania i praktykowania ubóstwa zewnętrznego, by przez to wyrobić i pogłębić w sobie ducha ubóstwa. Pomyśl, że w nieprzebranych skarbach Bóstwa przygotowane są niepojęte bogactwa dla dusz, które okażą swą wierność względem Boga w zamiłowaniu do ewangelicznego ubóstwa. Nieskończona miłość chce ich udzielać wszystkim dzieciom Adama; poleciła zatem swemu Synowi Wcielonemu nauczyć jej w praktyce w sposób najdoskonalszy. W tym to celu Słowo Wcielone wybrało i Matkę ubogą, i ubogiego ojca [mniemanego]: ubogimi bowiem byliśmy i Ja, i oblubieniec mój, św. Józef. Powiedz mi, duszo Bogu poświęcona, czy nie chciałabyś z całą żarliwością serca swojego praktykować jak najdoskonalej ubóstwa w duchu swego zakonu? Czy nie chciałabyś naśladować świętych Założycieli zakonu, do którego wstąpiłaś, i św. Józefa, mego oblubieńca, Mnie, Matkę swoją, oraz Jezusa, twego Oblubieńca? Czy nie pragniesz nieba? Błogosławieni ubodzy duchem, albowiem ich jest Królestwo Niebieskie! Pamiętaj, że traci się ducha ubóstwa, jeżeli ubóstwa nie praktykuje się w zakonie. (Tamże, s. 19—20).

[656] Ten regulamin dla wiernych w ogólności, różni się od zamieszczonego w Wyb. I s. 213—214, a przeznaczonego dla członków Zjednoczenia.

[657] Jest to przekład ks. J. Wróbla dokonany według wydania Miesiąca dla wiernych z roku 1852.

[658] Akty te podajemy w nrze [276].

[659] W nawiasie Święty podaje odpusty przewidziane na kwadransowe rozmyślanie. Opuszczamy te odpusty.

[660] Przypisuje się to twierdzenie św. Alfonsowi Liguoriemu. Zob. o nim wyżej, przyp. 136.

[661] Jest to 8-stronicowy autograf Pallottiego. Tytuł Sugestie… pochodzi od ks. Hettenkofera.

[662] Rzecz dotyczącą nauczania zasad wiary opracował Święty również w ramach systemu prokur (prok. IV, Wyb. I s. 298—301). Autograf, o którym tu mowa, powstał co najmniej rok wcześniej niż wywód o IV prokurze, a zatem przed 1839, i choć formalnie jest odrębnym Pismem, mógł stanowić materiał do późniejszego opracowania.

[663] Jest bardzo możliwe, że Pallotti kieruje te słowa, nie wymieniając adresata wyraźnie, do sługi Bożego kard. Karola Odescalchiego, który w latach 1836—1838 był Wikariuszem Rzymu. W roku 1838 Odescalchi zrzekł się godności kardynalskiej i stanowisk w konsystorzu. Por. M o c c i a, OOCC V 563 nota 4.

[664] Karol Boromeusz (1538—1584), kardynał i arcybiskup Mediolanu, zaliczony w poczet Świętych w roku 1610.

[665] Chodzi tu najprawdopodobniej o godność kardynalską.

[666] Z tej wzmianki o kasach oszczędności należy wyciągnąć wniosek, że Pismo niniejsze powstało po 1836 roku; w tyrn bowiem roku w Państwie Kościelnym pojawiają się pierwsze tego rodzaju kasy.

[667] Przy równości pod innymi względami.

[668] Na marginesie dopisał Pallotti takie słowa: I któż nie widzi tego, że ogromnie wzrosłaby frekwencja, gdyby wydano zarządzenie, że nikt nie będzie dopuszczony do publicznych stanowisk, jeżeli nie stwierdzi się rzetelnej jego wiedzy w odniesieniu do prawd katolickiej wiary. I czemuż by nie wydać zarządzenia tego rodzaju. Może to i powinno być zrobione, wszak jest czymś godnym Państwa Kościelnego i katolickiego miasta.

[669] Akta te wydane w Paryżu 1689 opracował benedyktyn Thierry Ruinart (1657—1709). Rzymskie wydanie w czterech tomach ukazało się w latach 1777—1779.

[670] Ta ostatnia świątynia nie należy wprawdzie do największych kościołów rzymskich, odznacza się jednak czcigodną starożytnością, a dla Polaków jest ważna z różnych względów, m. in. ze związku z prymasem kard. Stefanem Wyszyńskim i jego Następcą na stanowisku prymasa.

[671] Order ustanowiony w roku 1831 przez Grzegorza XVI.

[672] Jest to pełny tytuł Zjednoczenia — widać i z tego, że Pismo powstało przed zamachem na Dzieło Pallottiego.

[673] Opis dokładny podaje pod tymi hasłami Enciclopedia Cattolica.

[674] W przybliżeniu kobiety po 45 roku życia.

[675] Chodzi o oratorium w mieście Urbino, stolicy metropolii. Z kontekstu wynika, że to „nocne” oratorium to po prostu nabożeństwo wieczorne.

[676] Jest to fascykuł 8-stronicowy z autografem kan. Alippiego (zob. przyp. 218) w sprawie oratorium i z pisemnymi uwagami Świętego.

[677] Kurcjusz Alippi — wpierw alumn Seminarium Rzymskiego, potem sekretarz abpa Tanary z Urbino i kanonik katedralny. Zapisany do Zjednoczenia w dniu 16 VI 1839 roku. Pozostało kilka listów Pallottiego pisanych do niego. Zob. Lett. nry: 561, 680, 761, 798, 906.

[678] Jan Mikołaj Tanare, były bp Faenzy, został w roku 1832 abpem Urbino aż do roku 1845, kiedy otrzymał nominację na patriarchę Antiochii. Zmarł w roku 1853.

[679] Od „Ja… urbinateńskiej” — późniejszy dopisek tegoż kanonika. Następujący teraz projekt jest poprzedzony inicjałami typowymi dla Pallottiego, stąd może i dla członków Zjednoczenia.

[680] Jak już wiemy, do Zjednoczenia należał i kan. Alippi.

[681] Chodzi tu o pozycję z roku 1838 (OOCC IV 38—53). Wyb. I s. 130-135. – Teksty podane tu i niżej pochodzą od Pallottiego.

[682] Następuje część brewiarzowej Komplety, ale bez psalmów i innych mniejszych części składowych tej ostatniej hory, zamykającej oficjalne modły dnia.

[683] Vi adoro ogni momento, o vivo Pan de Ciel, gran Sacramento
E sempre sia lodato, l`amabile Gesu sagramentato
Sia lodato e ringraziato ogni momento, il issimo e divinissimo Sagramento.
Evviva Maria, Maria evviva, Evviva Maria, e Chi la creó!
Wielbię Ciebie w każdym momencie, o żywy Chlebie nasz, w tym Sakramencie
I niech wciąż będzie wielbiony, Jezus Umiłowany w Sakramencie utajony.
Niech będzie cześć i chwała w każdym momencie Bogu Najśw. w tym Sakramencie.
Niech żyje Maryja, Maryja niech żyje,
Niech żyje Maryja i Kto stworzył Ją!
Vi adoro śpiewa się w Rzymie jeszcze w naszych czasach.

[684] Filip Nereusz, zob. przyp. 28.

[685] Jedna z dziękczynnych modlitw po Mszy św., umieszczonych w Mszale Rzymskim.

[686] To jest 29 IX, 29 VI, 3 XII, 21 VI. — O Alojzym Gonzadze zob. przyp. 16. Święty Franciszek Ksawery, Apostoł Indii, zmarł w roku 1552. Obydwaj — członkowie Tow. Jezusowego.

[687] Jest tu mowa o Maestre Pie, które założone zostały w Viterbo w 1685 roku przez Błog. Różę Venerini (1656—1728).

[688] Linię tę zakreślił sam Święty przed podaniem końcowych rad.

[689] Chodzi tu o rozpowszechniony Tributo quotidiano (lub Piissima erga SS. Dei Genitricem… Hebdomadalis supplicatio), propagowany bardzo przez Pallottiego.

[690] Agostino Simonetti był rzymskim ajentem abpa Tanary, Lett. nr 560.

[691] Chodzi chyba o zebranie w omawianej sprawie.

[692] Jest to 10-stromicowy autograf Pallottiego, drukowany po raz pierwszy w Race. II nry 686—695.

[693] Przy Piśmie nie ma daty, ale kryteria wewnętrzne wskazują na rok ok. 1640.

[694] Ristretto oddajemy przez „Zespół”, gdyż stanowi on osobną grupę osób należących do całego Związku (adunanza). Zob. nr 4 tego nru [380a]

[695] O świętym F. Salezym, zob. Wyb. I s. 338-Λ339.

[696] Talk oddajemy Alfabetu dci Monaci. O tym dziele nie umie powiedzieć nawet Włoch, ks. F. M o c c i a, OOCC V 681 nota 3.

[697] Zob. Wyb. II, KLambr nry [530]—[532]. Noszenie na sobie tego krzyża ma przypominać to, co zwie się symbolicznie krzyżem św. Franciszka Salezego.

[698] Brak tu wyraźnej wzmianki o konferencjach, ale o nie właśnie tu chodzi. Zob. niżej, nr 29 w mrze [280d],

[699] Jest to tzw. „kapituła win”. Zob. Wyb. II, KLambr nr [634].

[700] Tu urywa się myśl. Można się domyślać, że o wyjątku decyduje kierownik, o którym w następnym numerze (14).

[701] „z przekroczenia… jak związkowych” — dod. późn.

[702] „wybór wymaga… Wikariusza” — dod. póżn.

[703] Tu następuje numer 17 — znak, że to, co tu po nim następuje, jest dodatkiem późniejszym.

[704] Te i poniżej wymienione rekwizyty miały się przyczyniać do wywoływania odpowiedniego nastroju, który bardziej odpowiadał ówczesnym niż dzisiejszym nawet pobożnym ludziom.

[705] Chodzi tu o dzieło pt. Ejercicio de perfection y virtudes cristianas, wyd. pierwsze w Sewilli 1609, znane i w przekładach, również polskim. Zob. Wyb. I s. 263 przyp. 2.

[706]. Patrz wyżej, nr 10 w mrze [280b]

[707] W tym miejscu nakładało się pokutę.

[708] W oryginale omyłkowo powtarza się nr 36, co poprawiamy do końca tej numeracji.

[709] w oryginale najpierw jest mowa o dwu, potem o trzech grupach. Unikamy niejasności przez przymiotnik „następujące” grupy.

[710] Stąd wszyscy mają się do końca swego życia uważać za „początkujących”.

[711] Oryginalny tekst nie jest tu j ednoznaczny.

[712] Od „do prawej ręki… o śmierci” — dod. późn.

[713] Jedna uncja to 33 gramy.

[714] Modlitwa mszalna z czwartku po Środzie Popielcowej.

[715] Według ks. Moccii byłyby to psalmy (wedł. Wulg.): 119, 118, 125, 122 i poprzedzający je kantyk Magnificat [por. Łk l, 46 nn].

[716] Jest to modlitwa następująca po Te Deum i w wotywnej Mszy pro gratiarum actione.

[717] Modlitwa z Rytuału Rzymskiego: Dziękujemy Ci, Panie Boże, za wszystkie dobrodziejstwa Twoje. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

[718] Jest oczywiste, że chodzi tu o troskę wyrażaną w Pismach i to nie we wszystkich. O innych działaniach wyrażających starania Świętego w tej dziedzinie, zobacz w znanych życiorysach, a także w dziele E. Pontiego. La Pia Casa di Carità in Bór go S. Agata, Rama 1939, s. 11—56.

[719] Pia Casa di Carità, formalnie przejęta przez Zjednoczenie dnia 25 Ul 1838, a zasiedlona 26 VI tegoż roku (zob. Ponti, La Pia Casa, 48, 53–54) — to nie tylko wynik trosk i zabiegań Pallottiego o los opuszczonych dziewczynek i dziewcząt, ale i źródło tak radości, jak i kłopotów Świętego. 0 biedne dzieci pozbawione opieki troszczyło się Zjednoczenie od samego początku, a niedola ich po okresie groźnej epidemii cholery (1837) skłoniła Pallottiego i jego przyjaciół do zdwojenia wysiłków, czego rezultatem był Dom Miłosierdzia przy S. Agata dei Goti w Rzymie.
Rozwijający się przytułek wymagał opartego już na doświadczeniu regulaminu, który mógłby się stać wzorcem dla innych domów tego typu -a domy takie miały być częścią zainteresowań osobnej, XII prokury (Wyb. 1 s. 341—344; OOCC I 361—368).
Jak bardzo sprawa ta leżała Świętemu na sercu, dowodzi fakt, że w czasie swego historycznego pobytu w Camaldoli latem roku 1839 chory i pogrążony w uciskach Pallotti przystępuje do opracowania tego regulaminu (w druku OOCC VI wynosi aż 180 stron!), a dopiero po tym — do pisania dziełka o Zjednoczeniu i tzw. Reguły Wielkiej.
Regulamin, którego tu małą tylko część podajemy, nie znany w polskiej Prowincji SAC, był tłumaczony na język polski w małym urywku znajdującym się w Race. I nry 288—306. Wyjątki z tej części, jakie wydają się ważniejsze, podajemy tu na podstawie wersji z roku 1849, gdyż prezentuje ona postać regulaminu bardziej dojrzałą, przejrzaną i miejscami zmodyfikowaną przez samego Świętego.
Godzi się tu zaznaczyć, że z personelu opiekuńczego tego Domu Miłosierdzia wyłoniła się z czasem Kongregacja Sióstr Pallotynek.

[720] Jak wspomniano, regulamin występuje w dwu wersjach. Powody przekładu wersji drugiej zob. wyżej, przyp. poprzedni (260).

[721] Z tej zmiany Pia Casa w wersji I na Pie Case w wersji II widać, że regulamin ułożony w roku 1839 dla Domu przy S. Agata dei Goti ma służyć za wzór innym Domom Miłosierdzia.

[722] To już nie przez Zjednoczenie, jak czytamy w I wersji, ale przez Kongregację popiera się tego rodzaju Donny w roku 1849. W roku 1854 trzeba to było zmienić na Pobożne Stowarzyszenie Misyjne.

[723] Na drugiej stronie mamy obszerną informację ks. Orlandiego, m. in. o tym, że kopię sporządził kleryk, kandydat do Kongregacji, Karol Maria Sallat, który odszedł z Kongregacji przed 15 I 1850 roku.

[724] Po roku 1854 ks. Melia poprawia: „…pod kierownictwem Wspólnoty centralnej Pobożnego Stowarzyszenia Misyjnego”.

[725] Po roku 1854 tenże Melia poprawia: „Kongregację Księży…” na „Księża centralnej Wspólnoty…”

[726] Inny nieco jest wstęp i uzasadnienie stworzenia Domu Miłosierdzia w wersji pierwotnej z 1839 roku. Czytamy tam, że w kilka miesięcy po założeniu Zjednoczenia podjęto plan stworzenia takiego ośrodka dla opuszczonych dziewcząt. Członkowie Zjednoczenia zatwierdzili ten plan „nie tylko w tym celu, aby zapewnić opuszczonym dziewczętom chrześcijańskie i społeczne wychowanie, ale także po to, aby Zjednoczenie posiadało pod swym duchowym kierownictwem zrzeszenie niewiast gotowych swą działalnością i pracami przyczyniać się według możności do utrzymania ustronia misyjnego, jakie właśnie zamierzano utworzyć” (OOCC VI 248).
Następuje na stronach 249—253 opis rozwoju tej inicjatywy aż do momentu otwarcia Domu. Opis ten pominięto w wersji z roku 1849, ale nie zrezygnowano z dwojakiego celu planowanego przedsięwzięcia, jak wynika z akt. l działu pierwszego (nr [282a]).

[727] Ksiądz Moccia odsyłając do Amoroso, 174 i 175, twierdzi, że Święty wzmiankuje tu ośrodek przy Ponte Sisto (zob. OOCC VI s. 423), a już z całą pewnością dom na Janikulum i w Velletri.

[728] Mowa tu o Przełożonym Generalnym dzisiejszego SAC.

[729] Tekst wedł. OOCC VI 436—451.

[730] Zob. przyp. 267, akapit drugi.

[731] Opuszczono tu widniejący w I wersji napis: „Podstawa, czyli fundament Zarządu Pobożnego Domu” (OOCC VI 253).

[732] „Kongregacji i” — dopisano na kopii z 1849.

[733] Jest to dalsza część Działu I. Zob. nr [282].

[734] Przekład tekstu kopii z 1848, OOCC VI 434—451.

[735] Przytaczamy tu tylko art. 1-2 rozdziału czwartego I części o zarządzie zewnętrznym, OOCC VI 463—467.

[736] Opuszczamy akapit pod nrem 6, niezbyt jasny co do treści, a dla celów tego Wyboru nieistotny.

[737] Nie jest oczywiście wzbroniona konsultorom cooreptio fraterna, ale tylko występowanie czy karcenie w charakterze władzy.

[738] Ograniczamy się do tych tekstów z działu I o zarządzie zewnętrznym i przechodzimy do wyjątków z sekcji II o zarządzie l regulaminie wewnętrznym.

[739] Zob. OOCC VI 489—493.

[740] Warto podkreślić, że zjawisko to odnotowuje Święty, któremu stosunki panujące we wspólnotach zakonnych nie były obce!

[741] Ks. Orlandi dopisał tu: „i na spacerze”.

[742] Spis podajemy w nrze [290b].

[743] Funt dawnej wagi wynosił 333 gramy; uncja, czyli 1/12 cześć funta — ok. 28 gramów.

[744] Jest to znane i lubiane dotąd bacald, sporządzane z filetów dorsza.

[745] Boccale — dzban, karafka, objętości około jednego litra.

[746] Teksty wzięte z OOCC VI 521—523.

[747] Teksty z OOCC VI 548—556.

[748] OCCC VI 597 nn i 600 nn.

[749] Są to: św. Franciszek z Asyżu i św. Stanisław Kostka.

[750] Zob. OOCC IV 27—28.

[751] Według naszej rachuby jest to godz. piętnasta, czyli starorzymska dziewiąta, o której umierał Zbawiciel.

[752] Ksiądz Orlandi przekreślił cały ten rozdział po uprzednim dokonaniu w nim pewnych modyfikacji.

[753] Opuszczamy następujących jeszcze siedem rozdziałów i przechodzimy do części II zarządu wewnętrznego, która, bez nagłówka, rozpoczyna się rozdziałem „jedynym”, bo nie ma sekwencji.

[754] Tekst OOCC VI 570—572.

[755] Por. Wyb. II, KLambr nr [334] nn.

[756] Tak oddajemy wieloznaczny rzeczownik Congregazione.

[757] Los wielu podówczas, młodszych, zwłaszcza samotnych kobiet, narażonych szczególnie na niebezpieczeństwa, był przedmiotem osobnej troski Świętego-. Organizacjami opiekuńczymi zajmować się miała osobna prokura (zob. Wyb. I nr [189] s. 290, o prokurze IV). Pallotti potwierdzając wyraźnie odpowiedzialność prokury w tej dziedzinie (zob. niżej, nr [298], myśli o osobnej organizacji dla samotnych kobiet, opracowuje szczegółowe zasady normujące ich życie i pracę, a projektowane Stowarzyszenie oddaje pod opiekę ćw. Zyty, otaczanej już za życia wielką czcią służącej (†1272?). W roku 1953 Pius XII ogłosił ją Patronką służących domowych. — Tego projektowanego Stowarzyszenia „Żytek” nie należy mieszać ze Zgromadzeniem Sióstr Żytek. Prócz tego godzi się wspomnieć, że sprawa wcielenia w czyn planu Pallottiego wymagałaby jeszcze osobnych badań.

[758] Jest to rękopis Pallottiego stanowiący plik 56-stronicowy. Mówiąc o krzewicielu tego Stowarzyszenia, tj. o Zjednoczeniu, Święty nie używa słowa „Kongregacja”, z czego można wnioskować, że Pismo powstało między rokiem 1839 a 1845, może 1841/1842 (Schule, III 648). Rozporządzamy dotąd przekładem ks. J. Wróbla tylko tych wyjątków, które opublikowano w Race. I nry 438— 477. Poniżej publikujemy tekst w zasadzie cały.

[759] Prokura IV. Zob. Wyb. I nr [189] nn s. 290 nn.

[760] „Prokurator ten ma się zajmować wszystkimi dziełami miłości i gorliwości, które istnieją już w danym mieście czy miejscowości, a z natury swej nie wchodzą w zakres działalności innego prokuratora. Dziełami takimi są… pobożne stowarzyszenia i zjednoczenia…” (Tamże, s. 290).

[761] Według projektowanego podręcznika (niżej, nr [310]), którego jednak nie opracowano w całości.

[762] Tak odczytujemy myśl wyrażoną w niezupełnie jasnych słowach oryginału (OOCC VI 624).

[763] Następują teraz trzy strony Ceremoniału (628—631), które tu opuszczamy, gdyż. nie wnoszą nic nowego.

[764] Podano tu adres rzymski tegoż przełożonego.

[765] Święta te przypadają na 4 X, 22 II i 19 XI.

[766] Mowa tu o ozdobnych grzebykach z długimi ząbkami wchodzącymi głęboko we włosy. Kobiety noszą często i dziś takie grzebyki we włosach.

[767] Te tygodniowe i miesięczne praktyki łączymy tu pod jednym nagłówkiem, choć w oryginale są dwa osobne.

[768] Idąc za domysłem, zgodnie z kontekstem i innymi miejscami, dopisujemy „w tygodniu”, ale nieznana ręka dopisała później „w miesiącu”.

[769] Tj. według naszej rachuby o godz. piętnastej — przypuszczalnej śmierci Chrystusa Pana.

[770] Rozumie się, że chodzi tu o miesiąc czerwiec.

[771] Następują trzy strony nie zapisane, po czyni spis treści Podręcznika dla agregatek, częściowo tylko opracowanego. Zob. przyp. 319.

[772] Święty Franciszek Salezy — zob. Wyb. I, s. 338—339. O jego krzyżu: Wyb. II, KLambr nry [530]—[532],

[773] „nakładającym na nie… wierność” — dod. późn.

[774] okna” — dod. późn.

[775] Credenzoni e commo. Ks. Moccia oddaje przez armadi e cassettoni — szafy i skrzynie.

[776] Święty nie wspomina o praniu bielizny, gdyż prace te były przez rodziny mieszczańskie powierzane osobnym praczkom, tzw. lavannare.

[777] Od „Dla uproszenie więc… Jezusa i Maryi” — dod. późn.

[778] Na tym, tj. na szóstym punkcie, urywa się opracowanie Podręcznika zaprojektowanego dla agregatek. A oto dalsze punkty do opracowania (s. 645—646):
7. Jak mają się zachować, gdy spotyka je nawet niezawiniona nagana.
8. Jaka powinna być ich postawa wobec gwałtownych sporów w rodzinie.
9. Jak mają postępować, gdy u głów rodziny zachodzą różnice poglądów.
10. Sposób postępowania przy wychodzeniu z domu i robieniu zakupów.
11. O pomysłowości odpowiedniej do udaremnienia grzechów i do szerzenia w rodzinach prawdziwie chrześcijańskiego życia.
12. Zasady, jakich należy się trzymać, w razie gdy w rodzinach zachodzą wypadki rozmów nadmiernych czy krzykliwych lub wiążącego się z niebezpieczeństwem [moralnym] uczęszczania do teatru.
13. O codziennych praktykach pobożności, jakie ma każda stosować.
14. O tym, co czynić mają co tydzień, co miesiąc, co rok i więcej razy w roku.
15. O sposobie ubierania się.
16. O korzystaniu z ich miesięcznych zarobków.
17. O przykładzie św. Zyty i (świętego) N. N. przytoczonym w książce: Święty Zakonnik i apostolskie życie, oraz Sługi Bożego, Brata Tomasza od Jezusa, który napisał dzieło o męce Pana naszego Jezusa Chrystusa. Nie udało się ustalić, kogo oznacza znak N. N. — „Brat Tomasz”, to T.de Andrada (†1582). Dwie części jego dzieła Os trabalhos de Jezus ukazały się kolejno w roku 1602 i 1609. Pierwszy włoski przekład ukazał się drukiem w roku 1644. Zob. Moce i a, OOCC VI 646 nota 1.

[779] Pallotti od wczesnych lat miał wyostrzone spojrzenie na problemy duchowieństwa. Dowodem tego jest plan odnowy życia duchownego zarysowany przez niego jeszcze jako kleryka, mającego zaledwie lat 20! Zob. np. nr [270].

[780] Pismo jest 8-stronicowyrn autografem Świętego, składającym się z dwóch dokumentów. Pochodzi z grudnia 1815 lub ze stycznia 1816 roku.

[781] Mowa jest o klarysce, Wieleb. Marii z Agredy (1602—1655) i o Jej dziele Mistica Ciudad de Cios.

[782] „uważając… ale roztropnie” — dod. późn.

[783] Mowa oczywiście o dziełku Naśladowanie Chrystusa.

[784] Następuje w tekście zdanie wtrącone, oddzielone kreską: „Zanim zostanę księdzem, pragnąłbym konferencje rozpoczynać w czwartkowe poranki dla studentów; wieczorem zaś w dni świąteczne dla pracowników ale za zgodą ojca duchowego”.

[785] Karol Boromeusz (1538—1584), słynny kardynał XVI wieku, kanonizowany w roku 1610. Pallotti proboszczom współpracującym ze Zjednoczeniem zaleca prowadzić nauczanie religii w parafiach według zasad tego wielkiego Męża Kościoła. Zob. Wyb. I s. 298 nr [219].

[786] Przy a Galia był m. in. Związek Księży Świeckich (zob. przyp. 101), odnowiony w pierwszej dekadzie XIX wieku przez Kaspra Del Bufalo i późniejszego kard. Odescalchiego. Pallotti znał ten Związek jeszcze jako kleryk. Problemy, jakie tam widział, być może skłoniły go do opracowania szkicu Związku Księży według swego planu. Że był to tylko szkic, wynika z różnych jego punktów, w szczególności z numerów 3, 6, 16.

[787] To, co tu projektuje młody Pallotti, kojarzy się z ideą św. Augustyna, który w swej diecezji wprowadził życie wspólne duchownych na podobieństwo życia mnichów. Idea wspólnot kapłańskich, szerzona przez gorliwych biskupów i księży w Kościele, wypłynęła znów za naszych czasów w dokumentach Vaticanum II.

[788] „codziennie” — dod. późn.

[789] „z zasługą świętego posłuszeństwa” — dod. późn.

[790] Na marginesie.widoczne są różne znaki algebraiczne, oddzielone od tekstu osobnymi liniami.

[791] Pozostawiono trochę nie zapisanego miejsca, w celu rozpracowania tego punktu w szczegółach.

[792] Następują dwie strony wypełnione przez Pallottiego znakami algebraicznymi, związanymi z jego studiami.

[793] W oryginale skrót „PP. CC” — Padri della Chiesa, może też być odczytany inaczej, np. Proposizioni Canoniche. Por. Moccia, OOCC V 420 nota 3.

[794] Zob. wyżej, przyp. 326.

[795] Nie wiadomo na pewno, jaką parę świętych małżonków ma Pallotti na myśli; prawdopodobnie Najśw. Maryję Pannę z św. Józefem.

[796] „itd.”, to znaczy: „[niech będzie pochwalone i uwielbione] imię Jezusa i Maryi”.

[797] Niech będzie Bóg uwielbiony…, itd., jak i w polskim zwyczaju.

[798] Chwała i dziękczynienie bądź w każdym momencie…, itd.

[799] Zob. wyżej, przyp. 29. Chodzi prawdopodobnie o Bractwo Szkaplerza Niepokalanego Poczęcia.

[800] Tytuł pochodzi od ks. Orlandiego.

[801] Pismo ułożone w języku łacińskim musiało powstać za pontyfikatu Leona XII (1823—1829). Jest to autograf Świętego składający się z 4 kart i dołączonego biletu. — W roku 1828 papież wydał bullę Quod divina Saptentia przeprowadzającą reformę studiów kościelnych i wprowadzającą Kongregację do Spraw Studiów. Pismo Pallottiego było papieżowi najprawdopodobniej znane.

[802] Leon XII (Hannibal della Genga) ur. w roku 1760 pod Spoleto, wybrany na papieża w roku 1823, zmarł 10 II 1829.

[803] J.Gaynor pisze w swej pracy o św. W. Pallottim na stronie 63, że rzymskie seminaria i kolegia po rewolucji francuskiej były praktycznie nieczynne.
344a to jest do biskupów. Por. nr [313g].

[804] To jest do biskupów. Por. nr [313g].

[805] „Ponadto Papież… zaniedbuje” — dod. późn.

[806] Pierwotny tekst, nieco obszerniejszy, zmieniono następnie jak wyżej

[807] Nie istniał wtedy obowiązek przygotowywania się do kapłaństwa w seminariach, które zresztą nie dla każdego kandydata były dostępne.

[808] „lub na wystarczającą… sąsiednich” — dod. późn.

[809] Piotr Franciszek Orsini wybrany na papieża dnia 29 V 1724, zmarł 21 II 1730 roku. Tekst w Bullar. Rom., t. XI cz. II str. 350—356.

[810] Pierwsza część tego siódmego numeru napisana została na dodatkowym bilecie. Drugi akapit (od: „W szczególności, aby wyplenić…”) stanowi końcową część pierwotnego tekstu.

[811] „rozsiane po całym świecie” — dod. póżn.

[812] Ten ósmy numer dołączono na wspomnianej dodatkowej karteczce.

[813] O trzech dziełkach Miesiąc Maj, zob. przyp. 185. Miesiąc Maj dla duchowieństwa jest opracowany najbardziej starannie. Posługujemy się tu przekładem ks. Wróbla w sensie podanym w przyp. 187.

[814] Oto pełny tekst karty tytułowej: Maryja Niepokalana Matka Boga Królowa Apostołów w miesiącu maju ku czci swej przez Boga poświęconym przypomina Duchownym jakiegokolwiek stopnia wskazówki dawane im przez Kościół w Pontyfikale Rzymskim, oraz święte ich posługiwanie według wezwania Pisma św. — Dzieło Wieleb. Wincentego Pallottiego, Założyciela Pobożnego Stowarzyszenia Misyjnego, wyd. piąte, Rzym, Pob. Stów. Mis., via Pettinari N. 57,1912.

[815] Ograniczamy się tu do przytoczenia wstępnych rad i wskazówek oraz do tekstów na dni: pierwszy i 22 maja, według wyd. z 1912 roku, s. 17 —22 i 89—92.

[816] Podobnie jak w dwu pozostałych wersjach Autor przemawia słowami Matki Najśw.

[817] Przytaczamy tu ten mało znany hymn, opracowany na podobieństwo Te Deum laudamus (oryg. 132—135): „Ciebie, Bogarodzicę, chwalimy Ciebie wyznawamy, Dziewico Maryjo! Ciebie, Córę Ojca Przedwiecznego cała uwielbia ziemia. Wobec Ciebie wszyscy Aniołowie i Archaniołowie wobec Ciebie Trony i Księstwa wiernie pełnią swą służbę. Tobie wszystkie Moce i wszystkie Niebios Siły, i wszelkie Panowania są posłuszne. Tobie wszystkie chóry: Tobie Cherubini i Serafini z radością asystują. Tobie wszelkie stworzenie anielskie śpiewa nieustannym głosem: Święta, Święta, Święta: Maria, Bogarodzica i Matka, i Dziewica. Pełne są niebiosa i ziemia: Majestatu Chwały Syna Twego. Ciebie Matkę Stworzyciela wychwala przesławny Apostołów chór. Ciebie Chrystusa Rodzicielkę wysławia poczet świętych Męczenników. Ciebie Świątynią Trójcy chwalebne Wyznawców zowią zastępy. Ciebie najmilszy świętych Dziewic chór: ogłasza za dziewictwa i pokory wzór. Ciebie cały niebieski dwór jako Królową czci. Ciebie po całym ziemi kręgu, Kościół św. wzywa i wysławia. Jako Matkę: Boskiego Majestatu. Chwalebną i prawdziwą Króla niebieskiego Rodzicielkę. Świętą także: słodką i litościwą. Tyś Aniołów Panią: Tyś niebiosów Bramą. Tyś drogą do królestwa i niebieskiej chwały. Tyś jest stolicą: Tyś arką litości i łaski. Tyś miłosierdzia zdrojem: Tyś Oblubienicą i Matką wiekuistego Króla. Tyś Świątynią i przybytkiem Ducha Świętego: i całej Trójcy Przenajświętszej wyniosłym mieszkaniem. Tyś Pośredniczką między Bogiem a ludźmi: wygnańców Miłośniczką i dla niebios Światłem. Tyś walczących wsparciem: ubogich ochroną: Tyś miłosiernym grzeszników schronieniem. Tyś uproszeniem Darów: Zwyciężczynią i postrachem duchów złych i pysznych. Tyś jest świata Panią i nieba Królową: Po Bogu jedyną nadzieją naszą. Tyś jest zbawieniem Ciebie wzywających, Przystanią rozbitków. Pociechą strapionych, Ucieczką ginących. Tyś Matką wszystkich Świętych, po Bogu pełnią szczęścia i weselem wszystkich niebian. Tyś Opiekunką sprawiedliwych Przygarnieniem błądzących; Obietnicą Patriarchom daną. Tyś Proroków prawdą, Zwiastunką i Nauczycielką Apostołów i Mistrzynią Ewangelistów. Tyś Męczenników męstwem, Wyznawców wzorem: blaskiem i Dziewic zaszczytem. Tyś dla uwolnienia człowieka-wygnańca Syna Bożego przyjęła do łona. Przez Cię — po starciu odwiecznego wroga — otwarło się wiernym Królestwo Niebieskie. Ty z Synem swoim po prawicy Ojca siedzisz — Panno Mario, módl się za nas do Tego, który — jak wierzymy — przyjdzie nas sądzić. Ciebie więc błagamy: przybądź na pomoc Twym sługom, których odkupiła Przenajdroższa Syna Twego Krew. Spraw, o litościwa Panno, abyśmy się zaliczyli do chwały Świętych Twoich. Ocal lud Twój, o Pani, byśmy się stali uczestnikami dziedzictwa Syna Twego. I rządź nami: i strzeż nas na wieki. Po wszystkie dni: O litościwa: Ciebie pozdrawiamy. I chwalić Cię pragniemy po wszystkie wieki: usty i sercem. Racz nas, o słodka Mario; teraz i zawsze zachować od grzechu. Zlituj się nad nami, o litości pełna: zlituj się nad nami. Niech się stanie miłosierdzie Twe wielkie nad nami: albowiem w Tobie, Mario Panno, zaufaliśmy. W Tobie, o słodka Mario nadzieję pokładamy: broń nas na wieki. Tobie niech będzie cześć: Tobie przystoi panowanie i moc. Tobie niech będzie chwała na wieki wieków. Amen.

[818] Módl. św. Augustyna: „Panie Jezu Chryste, Ty dla zbawienia świata chciałeś się narodzić i poddać się prawu obrzezania. Dopuściłeś do tego, by Cię żydzi nie uznali, by Cię Judasz wydał pocałunkiem zdradliwym, by Cię skrępowano więzami i jak owcę na zabicie wiedziono. Dozwoliłeś, by Cię stawiano zelżywie przed Annaszem, Kajfaszem, Piłatem i Herodem, by Cię oskarżali fałszywi świadkowie, by Cię biczowano, znieważano i obrzucano plwociną, by Cię. koronowano cierniem, policzkowano, bito trzciną twarz zasłoniwszy, by Cię z szat obnażono, do krzyża przybito, żółcią i octem pojono i włócznią przebito. Przez najświętsze Twe męki, które ja niegodny rozpamiętywam, przez święty krzyż i śmierć Twoją, wybaw mnie, o Panie, i wszystkie dusze odkupione Najdroższą Krwią Twoją od kar piekielnych, a wszystkich racz zaprowadzić tani, gdzie zaprowadziłeś łotra wraz z Tobą ukrzyżowanego. Który z Ojcem i z Duchem Świętym żyjesz i królujesz, na wieki.. Amen”. (Tamże, 135).

[819] Tamże, s. 135. Tekst Reguły zob. niżej, póz. 4, nr [317].

[820] Z Pontyfikatu Rzymskiego. Napomnienie przed Tonsurą. Również dalsze motta z tego Pontyfikału Rzymskiego.

[821] Miesiąc Maj dla Duchown., s. 89—92.

[822] Pallottiemu znane były dobrze przypadki wstępowania do stanu duchownego głównie dla kariery kościelnej.

[823] Jakże realistyczny opis trudności, jakie przeżywają niektórzy kapłani i w dobie Vaticanum II.

[824] Zasady analogiczne do ustanowionych dla wiernych w ogólności. Por. nr [275].

[825] Zob….Mese di Maggio… agli Ecclesiastici…, Roma 1912, s. 141—147.

[826] Jest to tzw. „antycypowanie” pewnych części modłów kapłańskich praktykowane aż do Vaticanum II, a dziś możliwe tylko w pewnym zakresie, pod pewnymi warunkami.

[827] Konferencje zapoczątkowane przez Pallottiego znane były nie tylko w Rzymie. Myślał o nich Święty jeszcze przed otrzymaniem kapłaństwa (ząb. nr [252b]. Myśl krystalizowała się zwłaszcza równolegle z Miesiącem Majem dla duchownych. Z roku 1838 pozostał obszerny szkic (w którym promotorem konferencji jest „związek Kapłanów pod szczególną opieką… Królowej Apostołów” i w którym znajduje się charakterystyczna modlitwa do Królowej Apostołów używana dotąd w SAC. Zob. OOCC V 586—591). Obszerniejsze opracowanie pochodzi z okresu 1838—1839. To opracowanie podajemy tu w języku polskim. Wreszcie, po znanym sukcesie nabożeństw urządzonych wyłącznie dla duchowieństwa w kościele o Spirito w maju 1839, Pallotti, posługując się wspomnianymi opracowaniami, traktuje w tymże roku w Camaldoli o tych konferencjach w ramach osobnej prokury (Wyb. I s. 279—281), ale ujęcie to jest krótsze i w wielu punktach odmienne. Dlatego przytaczamy opracowanie z roku 1838/1839.

[828] Autograf Pallottiego, bez daty; różne względy, a zwłaszcza odsyłanie do modlitw z dziełka pochodzącego z roku 1838 (zob. Moce i a, OOCC VI 583 nota 3), każą przyjąć za datę powstania przełom lat 1838—1839.

[829] Pierwszy szkic (zob. przyp. 367) informuje, że konferencje te szerzy zespół kapłanów… „-pod szczególną opieką Królowej Apostołów”. (Tamże, 586).

[830] Società oznacza tu Zjednoczenie — główne Dzieło Pallottiego

[831] „co najmniej”, bo w założeniu miesięcznego zebrania członek byłby wtedy pozbawiony konferencji przez okres dwu miesięcy.

[832] W oryginale według starej rachuby godz. 21.30.

[833] Śpiew gregoriański jest to śpiew liturgiczny rozwijany i stosowany według zasad podanych przez papieża Grzegorza I Wielkiego (590—604).

[834] W oryginale o 22.00, w dwie godziny przed.,Anioł Pański”, tj. o dzisiejszej godzinie 16.00.

[835] Modlitwa Actiones nostras, itd., z sobotniej liturgii Suchych Dni.

[836] Nieco inaczej w analogicznym tekście z Prokury I, Zob. Wyb. I s. 279.

[837] Zob. Enchirid. Indulg. (wyd. przedsoborowe), nr 219.

[838] Por. przyp. 374.

[839] Po wezwaniu Ducha Świętego następują dwie modlitwy z Mszału (w różnych potrzebach), umieszczone pod nrami 21 i 27.

[840] Mowa o Andrzeju Mastai-Ferretti (t 1828), biskupie Pesaro, stryju Piusa IX. Tyt. dzieła: Gli evangelisti uniti, tradotti e commentati, Roma 1818.

[841] Tomasz a Kempis (właściwie Henaenken), kanonik regularny Zakonu Sw. Augustyna, zmarł 1471. Jego dziełko De imitatione Christi powstało w latach 1416—1426. Wydano je najpierw bez daty w Augsburgu. Wydanie datowane pochodzi z roku 1470. Najstarszy polski przekład pochodzi z roku 1545. Pallotti o Tomaszu a Kempis mówi kilkakrotnie.

[842] Katechizm Rzymski. Opracowała go osobna Komisja.powołana przez Sobór Trydencki pod przewodnictwem Karola Borotneusza. Prace ukończono w roku 1566. Pełny tytuł katechizmu brzmi: Catechismus ex decreto Concilii Tridentini ad Parochos, Pii V jussu eittus. — Pallotti odwołuje się nieraz do tego katechizmu.

[843] Ypres — siedziba dawnej diecezji w Belgii (1559—1801); jej teren należy obecnie do diec. Brugge.

[844] Ani ks. Moccii, ani ks. Bielskiemu nie udało się znaleźć bliższych danych odnoszących się do tego dziełka. Oto jego tytuł w języku włoskim: Brevi Reflessioni sullo zelo della salute delle anime dirette ai Cristiani di qualunque stato.

[845] Chodzi to o Kajetana Maria z Bergamo (Marco Migliorini, 1872— 1753). Jego Opere Complete wydano w 12 tomach w Rzymie, 1776—1780.

[846] Diario spirituale — może roczny plan pracy.

[847] Stamperia dell Ospizio Apostolico, służąca Kongregacji Rozkrzewiania Wiary. Zob. Wyb. I, s. 130 przyp. 1.

[848] Podano je w Wyb. I s. 130—135. Modlitwa do Królowej Apostołów, tamże, s. 117 nr [332].

[849] U dołu strony 12. pisze ks. Orlandi (ks. Bielski przez przeoczenie przypisuje to ks. R. Melii), że „podany wyżej sposób prowadzenia konferencji został w praktyce przez Sługę Bożego zmieniony i znacznie skrócony Zachowano tylko na początku czytanie książki ascetyczno-apostolskiej oraz Ewangelii i Katechizmu Rzymskiego, a na zakończenie następowało rozwiązywanie kazusu moralnego i krótkie modlitwy”. Skrót tego postępowania widzimy już nawet w równoległym tekście I prokury. Zob. Wyb. I s. 279

[850] Nagłówek ks. Orlandiego. — Szkic ten wskazuje na to, jak wysokie zdaniem Świętego wymogi należy stawiać szczególnie tym kapłanom, którzy jako przedstawiciele Stolicy Apostolskiej udają się do różnych chrześcijańskich krajów.

[851] Ten czterostronicowy autograf Pallottiego jest bez daty, ale przyjmuje się, że Pismo pochodzi z lat 1840—1841.

[852] „jak się zdaje” — dod. póżn.

[853] Według ks. Hettenkofera, za którym idzie ks. Bielski, dokument miał być przedstawiony kard. Lambruschiniemu; jednakże ks. Moccia, opierając się na analizie tekstu, dochodzi do wniosku, że adresata nie można określić.

[854] „żadną zaś miarą… o Kościele rzymskim” — dod. późn.

[855] „jakiego wymaga… i państwa” — dod. późn.

[856] Kolegium kardynalskie wywodzi się z prezbiterów dwudziestu pięciu kościołów tytularnych Rzymu, dalej, z siedmiu, później czternastu diakonów okręgowych i sześciu diakonów pałacu papieskiego, oraz siedmiu (od wieku XII — sześciu) biskupów „diecezji podmiejskich”. Byli oni doradcami i współpracownikami papieży. Od roku 1150 tworzą „Święte Kolegium” z dziekanem, którym jest biskup Ostii, i z kamerlingiem, który odpowiada za administrację dóbr. Od roku 1179 przysługuje im wyłączne prawo wyboru papieża. Sykstus V ustalił w roku 1586 liczbę członków Kolegium — 70; z których nie wszyscy musieli być biskupami, a nawet kapłanami. W roku 1962 Jan XXIII postanowił, że wszyscy kardynałowie muszą mieć sakrę biskupią oraz powiększył ich liczbę.

[857] Od najdawniejszych czasów papieże byli reprezentowani na soborach, czy przy załatwianiu wyjątkowo ważnych spraw, przez swych przedstawicieli, zwanych legatami. Pochodzili oni przeważnie z kleru rzymskiego, później i z biskupów włoskich, i zależni byli bezpośrednio od Stolicy Apostolskiej. Poczynając od wieku XI legacje zaczyna się powierzać kardynałom, otrzymującym tytuł legatus a latere (domyślnie: Papae). Legacje powierza się też pewnym arcybiskupom rezydencjalnym wraz z tytułem legatus natus. W XVI wie-ku powstają stałe legacje, zwane nuncjaturami stałymi, a kierownicy ich — nuncjuszami. Dziś nuncjusze są zazwyczaj dziekanami korpusu dyplomatycznego przy danym rządzie państwa.

[858] („jeśli się to uzna za stosowne”) — dod. późn.

[859] ze względu na wspólne mieszkanie i stół” — dod. późn.

[860] „Aby zapobiec… stanowisk — dod. późn.

[861] „prócz zaliczenia… Nuncjatury” — dod. późn.

[862] Mowa o św. Bernardzie z Clairvaux. Oto lapidarne słowa Bernarda: Qui regibus Joannem exhibeant, Aegyptiis Moysen. W: De consideratione, lib. IV, cap. 4.

[863] „i zastrzeżonej… Papieżowi” — dod. późn.

[864] „który powiedział,… do domu” — dod. późn.

[865] „uwzględniająca jednak… nieładowi” — dod. późn.

[866] „zechcą wziąć… przedstawione” — dod. późn.

[867] To, co następuje, napisano na dołączonej karteczce.

[868] Na tym kończyło się Pismo pierwotnie — resztę dodawano częściami dwa razy.

[869] „Współodkupicielka” — według dawniejszej teologii. Dziś współdziałanie Maryi w dziele odkupienia ujmuje się inaczej.

[870] Dokument pochodzący z roku 1849, a opublikowany przez ks. Hettenkofera w Epistolae Latinae (Świętego Wincentego) w roku 1907, jest świadectwem tego, czego Pallotti oczekiwał w niebezpiecznych dla Kościoła momentach przede wszystkim od jego Pasterzy. Część szkicu do tego listu odnalazł ks. Moccia i opublikował w OOCC XI 891—896, co przypominamy na właściwym miejscu. Tekst polski opracował ks. Bielski. Opieramy się tu na tym opracowaniu, korygując tu i ówdzie pewne niedokładności i dostosowując do stylu stosowanego w całym obecnym tomie.

[871] List pisany w czasie rewolucji rzymskiej w roku 1849, osobiście bardzo niebezpiecznym dla Świętego, skierowany został do kard. Wincentego Macchiego, który jako dziekan Kolegium kardynalskiego przebywał wraz z Piusem IX w Gać-cie, dokąd schronił się przed rewoltą. Kardynał Macchi (1770—1860) piastował różne godności w Kościele, zmarł w sędziwym wieku lat 90. Pallotti wspomina go w liście z 21 XII 1847 (Lett. 1425 s. 315).

[872] Mowa oczywiście o Rzymie, „Wiecznym Mieście”.

[873] Por. Ps 2, 2; Dz 20, 28; l Kor 6, 20.

[874] Por. Mt 28, 18-20; Ps 96, 10.

[875] Por. l P l, 3; J 21, 15-19.

[876] Por. Oz 2, 8; Iz 2, 3-5; Iz 12, 13.

[877] Por. Łk 1,47; Mt 21,33-41.

[878] Por. Wj 20, 6; Ap 14, 12.

[879] Por. Mt 24, 24; Ps l, 1.

[880] Por. Ps 23, 4; Mt 17,12-14; J 10, 1-18.

[881] Por. Iz 52, 7; Rz 10,15.

[882] To, co następuje teraz aż do numeru [321 j], znajduje się w szkicu pierwotnym (OOCC XI 891 — 896). Tekst ostateczny jest prawie identyczny ze szkicem.

[883] Por. Ps 2, 6; J 21,15-17.

[884] Por. l Kor 12, 31; Mt 5,13-16.

[885] Bernard z Clairvaux, zob. wyżej, przyp. 165, Innocenty II (Gregorio Papareschi), wybrany papieżem w 1130, zmarł w 1143 roku.

[886] Doktor Prawdy — św. Paweł Apostoł.

[887] Na tym urywa się pierwotny, szkicowy tekst, t. XI, 891—896.

[888] Por. Rz 15, 23; Ef 2, 3; Syr 7, 19. 27; 31; Ps l, 1; 40, 13; l P 5, 8, Mk 8,18; Jr 12,11.

[889] Por. J 16, 33; Łk 22,31; Mt 16,18.

[890] S. J. Pelczar w II tomie swego dzieła: Pius IX i jego pontyfikat na tle dziejów Kościoła w XIX wieku, (Przemyśl 1908, s. 488), powołując się na pracę J. Fehra, Allgemeine Geschichte des XIX Jahrhunderts, IV T., l Abt, 595, Regensburg 1880, zaznacza, że Pius IX już w roku 1849 nosił się w Gaecie z myślą o zwołaniu soboru. Powstaje pytanie, czy myśl ta nie zrodziła się pod wpływem przytoczonego listu Pallottiego, z którego treścią zapoznać mógł papieża kard. Macchi?

[891] Pius VI (G. Angelo Braschi), papież w latach 1775—1799; Pius VII (Barnaba Chiaramonti), papież w latach 1800—1823; Grzegorz XVI (Abartolemeo Alberto Cappellari), papież w latach 1831— 1840. Pallotti ma tu na myśli wydarzenia związane z zajęciem Rzymu i Państwa Kościelnego przez wojska Napoleona oraz uwięzienie dwu pierwszych papieży.

[892] Por. Ps 51, 3; 106, 40; Mt 12,45; Łk 11, 26.

[893] Święty ma na uwadze świeżą rewoltę rzymską z roku 1849.

[894] Por. Pnp 3, 6 — 4, l; Ap 21,1-2.

[895] Por. Pnp 7, 4; Ap 19, 7. 9; Mt 5, 6; Rz 8, 23; l J 2, 16.

[896] Por. Ps 58, 7; 64, 4; 2 Tm 4, 8; l Kor 7, 31.

[897] Pallotti był wytrawnym spowiednikiem i poszukiwanym kierownikiem duchowym, i to nie tylko w Wiecznym Mieście (zob. H. Schu1e, Priesterbildner… Laienapostolats, Limburg 1967, 34 nn, 54 nn; T. Bielski, Miłosierdzie Boże w życiu i pismach św. W. Pallottiego, w: Bo Jego Miłosierdzie na wieki, Poznań 1972, 184—191; E. W er o n, Kierownictwo duchowe, Poznań 1983, rozdz. XX. Tymczasem: Por. J. Frank, Vincenz Pallotti, II, 346 nn., J. Wróbel, ASAC IV 15—23. Wiemy coś niecoś o jego duchowości przekazywanej w konfesjonale, ale w większości możemy się jej tylko domyślać. O kierownictwie zaś duchowym poza spowiedzią, posiadamy bardzo wiele danych, przekazanych szczególnie w korespondencji, jaka się zachowała. Dowiadujemy się z niej o całej galerii osób duchownych i świeckich korzystających z kierownictwa Świętego. Z przelicznych listów do jednego tylko adresata (Randaniniego) zachowało się ponad 150! Z tych i z wielu innych listów przebija duchowość właściwa Świętemu. Przytaczamy tu tylko nieznaczną część tej korespondencji.

[898] Parenti był członkiem Zakonu Braci Eremitów Św. Augustyna. Zakon oparty na regule tego Doktora Kościoła powstał we Włoszech w roku 1256 w wyniku połączenia kilku augustiańskich kongregacji pustelniczych. Pallotti poznał Parentiego w czasie swego pobytu w San Giorgio (wyżej, nr [265b]. Zob. następny przypisek.

[899] Lett. 31 s. 28. Cascia — miasteczko we włoskiej prowincji Umbrii, wsławione życiem i śmiercią św. Ryty (†1457), augustianki, kanonizowanej w roku 1900. W miasteczku znajdował się klasztor Augustianek, a Pareniti był opiekunem duchowym sióstr tego klasztoru.

[900] Tzn. „ku koronie chwały”.

[901] Pierwszy znany nam list do Parentiego z 23 IX 1819 r. (Lett. 26 s. 22) nie wspomina o tym; należy zatem przypuszczać, że między tymi dwoma listami był jeszcze inny.

[902] Chodzi chyba o jedną z sióstr augustianek, nad którymi Pareniti roztaczał opiekę.

[903] Lett. 335 s. 86.

[904] Lett. 481 s. 114.

[905] Alojzy Nicoletti, jak wynika z treści dalszych listów, należał do Związku młodzieży przy Ponte Rotto. Pallotti pracował w tym Związku od roku 1819.

[906] Lett. 114 s. 36—37.

[907] Wydaje się zupełnie pewne, że Pallotti posłużył się tu aniołem w ludzkiej postaci, by sam ukryty, przekazać ważne informacje Nicolettiemu; może to była właśnie jego narzeczona.

[908] Lett. 115 s. 37—39.

[909] Być może jest to ta sama osoba, o której w poprzednim liście. Zob. przyp. 447.

[910] Lett. 123 s. 42—43.

[911] Mianowicie w obrzędzie zawierania małżeństwa, które Pallotti miał błogosławić.

[912] To jest narzeczona Nicolettiego.

[913] Andrzej Castrati wstąpił do eremickiego zakonu Kamedułów z Monte Corona (koło Peruggi) jako brat zakonny, przybierając imię Jakuba (gdy został przeniesiony do klasztoru we Frascati, otrzymał imię Benedykta-Marii). — Kameduli to gałąź Benedyktynów założona przez św. Romualda z Rawenny (†1027). Od miejscowości Camaldoli w Toskanii gałąź ta otrzymała nazwę Kamedułów (Camaldolesi), W okresie największego rozwoju podzielili się Kameduli na kilka Kongregacji. Jedną z nich była Kongregacja z Monte Corona, której założycielem był Błog. Paweł Justiniani (†1529). Papież Klemens X wyodrębnił tę Kongregację, zatwierdzając dla niej osobne statuty i osobnego Przełożonego generalnego. Kongregacja została przez Pallottiego przyjęta do Zjednoczenia w roku 1836. Należały do niej i dwa polskie klasztory.

[914] Lett. 145 6. 46—47.

[915] Lett. 279 s. 77—78. Zob. przyp. 453.

[916] Święty Ignacy Loyola, założyciel Towarzystwa Jezusowego (†1556).

[917] Farma — siedziba diecezji w półn. Włoszech.

[918] W Pismach Pallottiego nie spotykamy więcej tego nazwiska.

[919] Zob. niżej, nr [340] nn.

[920] Osoba bliżej nie znana.

[921] Salvatore Pallotti urodził się w roku 1792. Prowadził dość lekkomyślny tryb życia i dopiero gdy młodszy brat Wincenty upomniał go w roku 1829, zapowiadając, że ma do dyspozycji tylko trzy lata życia, Salvatore zmienił swe postępowanie. Chorował od roku 1830 i z trudem chodził o lasce. Uleczony z choroby za przyczyną zmarłej Luizy Maurizzi, zmarł na apopleksję dnia 23 maja 1832 roku.

[922] I tego nazwiska nie spotykamy już w Pismach Pallottiego.

[923] Piacentini był kierownikiem domu rekolekcyjnego Piattich. Zob. o tym domu: Wyb. I s. 55 przyp. 9.

[924] Lett. 290 s. 79—80.

[925] Czyli w domu rekolekcyjnym, o którym w przyp. 483.

[926] Lett. 601 s. 148—149.

[927] Ksiądz Allemand, członek Zjednoczenia, wybitny i rokujący wielkie nadzieje kapłan, zmarł po ciężkiej chorobie w roku 1835. Zob. Wyb. I s. 44 przyp. 5. Pełen uznania dla Zmarłego szkic biograficzny napisał Pallotti w Mem. Biogr., s. 5—6.

[928] Lett. 308 s. 82. Opuszczamy inicjały AIDG i ADP.

[929] Pisze o nim Święty m. in., że „na trzy lata przed powołaniem go do chwały wiecznej (Bóg zesłał nań) nieprzerwane pasmo ciężkich i bolesnych chorób”.Mem. Biogr., s. 6.

[930] List bez daty i miejsca (Supplementum ad Ind. Gener., e. 43—44, list 1664a), ale musiał powstać w Rzymie przed końcem sierpnia 1835 roku, tj. przed śmiercią adresata, która nastąpiła dnia 29 VIII 1835 roku. — Opuszczamy inicjały AIDG i ADP oraz Deus mens misericordia mea.

[931] List bez daty i miejsca (Supplementum ad Ind. Genrr., e. 43—44, list 1664a), ale musiał powstać w Rzymie przed końcem sierpnia 1835 roku, tj. przed śmiercią adresata, która nastąpiła dnia 29 VIII 1835 roku. — Opuszczamy inicjały AIDG i ADP oraz Deus mens misericordia mea.

[932] Nie wiemy, o jakiego hrabiego chodzi.

[933] Mowa o zmarłym, podanym Pallottiemu przez Allemanda.

[934] O tym monsignorze brak danych w Pismach Pallottiego.

[935] Ksiądz A. Romagnoli nie znany bliżej w źródłach pallotyńskich. — O Marii Luizie Maurizzi, zob. Memor. Biogr., s. 7—42.

[936] Lett. 159 s. 49. Opuszczamy inicjały AIDG i ADP.

[937] Lett. 139, s. 45. — Klasztor Sióstr Augustianek przy kościele a Catarina dei Funari, leżącym przy zbiegu via del Funari i via Gaetani, był podobnie jak sam kościół pod wezwaniem św. Katarzy-ny (r. 1380), augustianki — Drugi Zakon Św. Augustyna, agregowany do Zakonu Augustianów Eremitów. Początki tego zakonu sięgają roku 1264.

[938] Lett. 159 s. 49. Opuszczamy inicjały AIDG i ADP.

[939] Matka Wincentego, Maria Magdalena, zmarła 15 VII 1827. List Pallottiego o Matce do spowiednika, ks. B. Fazziniego, zob. w Lett. 161 s. 49—55.

[940] Adresatka mimo wszystko nie dala za wygraną, jak wynika z listu Świętego z dnia 10 VIII 1827. Lett. 160 s. 49.

[941] Lett. 436 s. 106. Opuszczamy inicjały AIDG, ADP, DPFAMD

[942] Elżbieta Cozzoli, pierwsza przełożona Domu Miłosierdzia przy Agata dei Goti, a od 12 XII 1839 przełożona domu przy Salita Onofrio.

[943] Lett. 581 s. 140.

[944] Siostra M. Gertruda Costantini, wizytka (salezjanka), przez długi czas przełożona klasztoru Dell` Umiltà w Rzymie, zmarła w 1846. W tym roku przygotowano do druku jej życiorys, który się jednak nie ukazał, lecz znajduje się w Gen. Arch. SAC w Rzymie. — Wizytki (Ordo de Visitatione Beatae Mariae Virginis), zwane Salezjankami, to Zgromadzenie zakonne założone w roku 1610 przez św. Franciszka Salezego (†1641). Klasztor Dell` Umiltà należał do Zjednoczenia, a Pallotti był przez wiele lat kierownikiem duchowym siostry Costantini, która przechowała jako relikwie szereg jego listów. Do wspólnoty Dell` Umiltà, w ciężkim jej utrapieniu, napisał Pallotti list, którego urywek podajemy pod nrem [339].

[945] Zob. przeżycie tego faktu, zwłaszcza w Wyb. III cz. I nr [239f].

[946] Klasztor siostry Costantini należał do Zjednoczenia.

[947] Między innymi dzieło Domu Miłosierdzia, o którym wyżej, dział III, ł.

[948] Lett. 582 s. 140.

[949] Wśród listów napisanych w czasie tego pobytu w Camaldoli doszły do nas aż 72. (Lett. nry 559— 630).

[950] W związku z uroczystością Wniebowzięcia zaczęto w miesiącu sierpniu obchodzić i święto Niepokalanego Serca Naj św. Dziewicy. Do rozszerzenia tego kultu przyczynił się w wielkim stopniu św. Jan Eudes (1601—1680), który ułożył z tej okazji osobny formularz mszalny i brewiarzowy. Pius IX wyznaczył święto Niepokalanego Serca Maryi w roku 1855, a Pius XII w roku 1944 rozszerzył święto na cały Kościół, wyznaczając na nie dzień 22 sierpnia — oktawę Wniebowzięcia. — Święty Wincenty Pallotti był wielkim czcicielem Niepokalanego Serca Naj św. Maryi Panny, szerzył to nabożeństwo i starał się, by poświęcono mu miesiąc sierpień.

[951] Nie zawiódł się Święty; w ciągu trzech miesięcy napisał setki stron w sprawach bardzo złożonych, a istotnych dla Zjednoczenia. Zob. np. F. Bogdan, Na drogach Nieskończoności, s. 106—>108.

[952] Lett. 1576 s. 353.

[953] Tam właśnie przełożoną była siostra Costantini. Zakonnice wypędzone z klasztoru Dell`Umiltà znalazły schronienie w klasztorze a Susanna. O tych ponurych czasach zob. np. E. Ponti, La Pia Casa, s. 126—128. Zob. też listy w Lett. 1562 i 1563 s. 340—343.

[954] W sprawie kierownictwa Święty nie wysłał do nikogo tak wiele listów jak do ks. Feliksa Randaniniego, sekretarza Nuncjatury w Wiedniu, później ojca duchowego w Seminarium Rzymskim. Randanini już jako alumn tego Seminarium był penitentem Pallottiego, a później, zwłaszcza za granicą, przeżywał długi okres skrupułów, lęków i małoduszności. Oto, co pisze doń Święty w roku 1836:
„Jeśli chodzi o pierwszą kwestię, to mówię Księdzu, jak zwykło się mówić w zaufaniu: byłaby pora z tą rzeczą skończyć; czas rozpocząć życie w większym oderwaniu od świata i od samego siebie, a bardziej zwrócić się do Boga i spraw ducha. W sprawie drugiej: apostolstwo Księdza przynosić będzie tym lepsze owoce, im bardziej Ksiądz będzie nieufny wobec siebie, a zdany na Boga. Nie mówiąc o tym, że w sprawie tej piszę do Księdza, radzę korzystać z każdej sposobności, aby w rozmowach z Ks. Nuncjuszem poruszać sprawę naszych strapie_ń, jak to winniśmy stale być na nie gotowi, z jaką miłością powinno się je przyjmować (…), jak bardzo są one cenne, kosztowne, godne pożądania. Zważ, Patriarcho małodusznych (spacja — F. Bogdan), że nie piszę tego jedynie dla Ciebie…” Lett. 396 s. 97—98).
W korespondencji, która trwała przez lat 20 (21 III 1830—14 I 1850), Święty wykazał nie tylko nie zrażoną niczym cierpliwość, ale i najwyższy kunszt prowadzenia do Boga ludzi dręczonych lękiem i niepokojem, co w przypadku Randaniniego okazało się tak skuteczne, że władze kościelne uznały go za odpowiedniego na stanowisko spowiednika w słynnym Seminarium Rzymskim.

[955] Lett. 416 s. 101—102. Opuszczamy inicjały: AIDG, ADP, DPFAMD

[956] Był nim arbp Ludwik Altieri. Zob. Wyb. I s. 162 przyp. 8.

[957] Lett. 537 s. 126.

[958] Cincinnati (USA, St. Ohio) — diecezja od roku 1821, archid. — 1850. Ordynariuszem był Irlandczyk, John Purcell, od 1832.

[959] Lett. 992 s. 218. Pomijamy inicjały i często występujące w ustach Świętego słowa: Krew Jezusa Chrystusa oczyszcza nas z wszelkiego grzechu.

[960] Ciekawy autograf Świętego z roku 1843, zob. w OOCC V 695—701.

[961] Lett. 1018 s. 222—223.

[962] Około pół roku przewleka się sprawa powrotu Randanimiego do Rzymu, a tymczasem Randanini zaczyna się lękać, że zostanie porzucony przez swego ojca duchowego. Przytaczamy odpowiedź Pallottiego (nr [344]). z ważnym jego oświadczeniem.

[963] Lett. 1137 s. 246—247.

[964] Po tym liście Randanini jakby się uspokoił. List z l III 1846 (Lett. 12117) wysyła już Święty Randaniniemu do Rzymu, gdzie widzimy go przejściowo na stanowisku rektora Kolegium Ruskiego. Odtąd listy Świętego do tego penitenta nie zawierają już upomnień. Musiało nastąpić uspokojenie. List z 14 I 1850 (NB: przedostatni to list pisany przez Świętego!) adresowany jest do Randaniniego jako „Spowiednika Czcigodnego Seminarium Rzymskiego” (Lett. 1663 s. 385).

[965] Święty zastawił po sobie wiele tego rodzaju rozważań pisanych w formie medytacji, szkiców kazań, różnych wskazówek, a nawet osobnych dziełek. Niektóre z nich podano już w innych działach tej części tomu; tu przytaczamy znów kilka, poczynając od najwcześniejszych, kończąc na tych, które Święty pisał pod koniec życia, jak wyjątki z Iddio l`Amore Infinito.

[966] Troska o dusze czyśćcowe przejawia się w przelicznych Pismach Świętego, poczynając od najwcześniejszych. Musiał też często mówić o potrzebie niesienia pomocy tym cierpiącym duszom. Przytaczamy jedno z takich przemówień, zaznaczając przy tym, że jest to jedyne znane nam kazanie opracowane w całej rozciągłości (przy mnóstwie pozostawionych mniej czy więcej dokładnych szkiców). Wygłosił je Autor we Frascati w roku 1815, a więc jeszcze jako minorzysta w 21 roku życia. W tym to roku zapisał się na teologię, lecz z opracowania wynika, że wypowiada się na poruszony temat jak doświadczony teolog. — Przemówienie opublikowane przez ks. J. Hettenkofera w Collez. Spirit. (Rzym 1933, s. 255—268), a przetłumaczone na język polski przez ks. J. Wróbla w roku 1953, przytaczamy tu w większej części, wystarczającej zupełnie do wyrobienia sobie sądu o postawie, jaką wierzący, zdaniem Świętego, przyjmować mają w sprawie pomocy naszym zmarłym.

[967] W tym to kościele Kleryk Wincenty przemawia po raz pierwszy.

[968] Święty Tomasz z Akwinu, dominikanin (†1274); św. Jan Bonawentura, franciszkanin (†1274).

[969] Tertulian, wybitny pisarz Kościoła (†ok. 240).

[970] Zob. Liturgia zaduszna. Msza w roczn. śmierci, powołująca się na 2 Mch 12, 46.

[971] Magdeburg i Genewa — dwa główne ośrodki ruchu protestanckiego, kwestionującego tradycyjną naukę o czyśćcu…. „więcej niż dwunastu” Pallotti ma tu chyba na myśli magdeburskich teologów, zwanych centurionami.

[972] Marcin Luter, augustianin, później twórca protestantyzmu, ur. w roku 1483, zmarł w 1646. — Jam Kalwin (Calvinus), założyciel reformatorskiego Kościoła noszącego jego imię, z głównym ośrodkiem w Genewie (1509—1564).

[973] Synod kartagiński III — 28 VIII 387; Sobór Nicejski — Konstantynopolitański, 325 i 381, przyjmuje Drugą Księgę Machab. ze wzmianką o przekonaniu, że zbawienną jest rzeczą pomagać zmarłym braciom.

[974] Teksty tych Ojców Kościoła, zob. np. ks. W. Grana t, Ku człowiekowi i Bogu w Chrystusie, Lublin 1974, II, 521—523.

[975] Jakoż w dekrecie z 3 XII 1563 roku o czyśćcu czytamy: „Czyściec istnieje, a duszom w nim przebywającym można nieść pomoc przez modły wiernych, szczególnie zaś przez składanie na ołtarzach miłej Bogu Ofiary” (potlssimum vero acceptabili altaris Sacrificio iuvari). Denz.-Sch. nr 1820.

[976] Było to dawniej i nadal jest aktualne, jak po Vaticanum II świadczy Manuale delle Indulgenze, Rzym, Watykan 1968, passim.

[977] Śmiały plan pisania medytacji w tym duchu na każdy dzień miesiąca został zrealizowany — niestety — tylko częściowo, tj. na rozpoczętej medytacji piątej.

[978] Myśl pisania rozmyślań mających dynamizować co dzień na nowo ludzi do apostolskiej pracy świadczy o wielkiej trosce Świętego, by już od samych początków powstającego Zjednoczenia kształtować od wewnątrz jak najwięcej ludzi gorliwych i oddanych celom Zjednoczenia. Podajemy tu wprowadzenie Świętego i dwie z opracowanych przez niego medytacji. — Po tytule następuje w oryginale uwaga, że dziełko rozprowadza się gratisowo.

[979] Por. Dionizy Areopagita (wiek I), De Coelesti Hierarchia, Migne PL 122 1035—1070; Migne PG 2 111—254.

[980] Wiersz dopisany później.

[981] „trzeba też osobnym… zgorszyłeś” — dod. późn.

[982] Nawiązując do tekstu tego rozmyślania J. Stabińska pisze (Wincenty Pallotti, s. 124) ze zgrozą, że według Pallottiego 90% ludzi, jako żyjących bez wiary prawdziwej, czeka potępienie wieczne. Pisze też, że „nie tylko Wincenty odkupującą moc Chrystusa wtłaczał w ramy Kościoła widzialnego”. — Nie wiadomo czemu przypisać tak absurdalne twierdzenia o Teologu z prawdziwego zdarzenia, który wszak dobrze wiedział, że zasadę „Poza Kościołem nie ma zbawienia” trzeba koniecznie uzupełnić inną: „Bóg nie odmawia swej łaski człowiekowi, który (w sprawie zbawienia) czyni to, co leży w jego mocy”; i który pisząc o milionach ludzi żyjących w niebezpieczeństwie” wiecznego potępienia z powodu błędnej czy niedostatecznej wiary, nie omawia tego zagadnienia ex professo, ale podkreśla jedną jego stronę, by medytującego usposobić do troszczenia się o zbawienie bliźnich. Metodę s. Stabińsklej zastosowaną do wypowiedzi Świętego, równym prawem moglibyśmy zastosować do słów Chrystusa, że kto się nie ochrzci, będzie potępiony (por. Mk 16, 17), czy do słów Soboru, że „pielgrzymujący Kościół konieczny jest do zbawienia” (KK 14). Porusza się. tu jedną tylko stronę zagadnienia, która ma i inne strony wynikające z kontekstu Pisma Św. czy nauki soborów.

[983] „i odkupiona Najdroższą Krwią Jezusa Chrystusa” — dod. późn.

[984]..powiększające” — dod. póżn.

[985] Zob. przypis 519.

[986] „dla pożytku dusz… i Jego religii” – dod. późn.

[987] Akt strzelisty, jak w nrze [448e]. — Po zapowiedzeniu tematu rozmyślania na dzień piąty, tekst rozważań urywa się nagle. Wzrastające stale zajęcia, a potem walka o byt Zjednoczenia stanęły niestety na przeszkodzie w realizacji całego zaplanowanego dziełka. Posiadamy jednak Pismo, które według wszelkiego prawdopodobieństwa stanowi dyspozycję tematów dalszych rozważań, a w każdym razie zawiera ponad 30 tez w sprawie krzewienia wiary św. Godne uwagi jest to, że pięć pierwszych tematów pokrywa się z czterema opracowanymi i z piątym zapowiedzianym. Przytaczamy w następnym numerze całość tych tez-tematów, pochodzących mniej więcej z tego samego czasu, co Pismo umieszczone pod nrem [449].

[988] Zob. przypis 526. — Ksiądz J. Hettenkofer umieścił to Pismo w Collez. Spirit., s. 124 nn, pod nagłówkiem: Trentatre considerazioni per la propagazione della a Fede.

[989] Cały akapit, od „Miłość Boga…” — dod. późn.

[990] Jak wspomniano w przypisie 526, pierwsze z tych tez zostały opracowane w szczegółach, piąta była tylko zapowiedziana.

[991] W tym dziale Pism Pallottiego niepodobna pominąć pozycji, która niby ukryta perła spoczywała wśród Jego rękopisów, jakby niedostrzeżona przez pierwszych współtowarzyszów Świętego. Uderzający jest też fakt, ie dziełka o Bogu-Miłości Nieskończonej nie wspominają liczne życiorysy Świętego i nie włączają do życiowych dzieł Pallottiego. Nie wyszczególnia dziełka nawet pierwszy włoski życiorys pisany przez benedyktyna bpa Ludwika Vaccariego, a wydany przez ks. Orlandiego (tak pisze ks. A. Faller, Got die Unendliche Liebe, Rzym 1948, s. 19, przyp. 17). Od siebie dodajemy, że nie wspomina o dziełku sam ks. Hettenkofer w swej Historii z 1935 roku, choć w tym czasie musiał przygotowywać wydanie samego dziełka, opublikowanego w roku następnym (Iddio l`Amore Infinito, Rzym 1936), choć w Historii wyszczególnia drobniejsze Pisma z tego dramatycznego okresu życia Pallottiego rok 1849). Coś podobnego stwierdzamy i u ks. J. Franka, opisującego w II tomie słynnej biografii czteromiesięczny pobyt Świętego w Kolegium Irlandzkim, gdzie omawiane dziełko powstało.
Ta pełna teologicznej głębi praca o miłości Bożej powstała dopiero po daremnych staraniach Świętego, by temat opracował jakiś liczący się pisarz teolog (ks. W. Michettoni, o którym Wyb. I s. 136 i A. Faller, dz. cyt., s. 14—17), a powstała w chwilach rewolucyjnej grozy, w ciszy Kolegium Irlandzkiego przy Agata dei Goti, powiedzieć można — na kolanach. To, co Święty pisał o Miłości na modlitwie, przekazał do rozważania nie tylko duchownym, ale wszystkim wiernym: wszystkim bowiem radzi, by pogrążali się codziennie w rozważaniach na temat Miłości Nieskończonej; przy czym jawi się Świętemu wzniosły obraz „ojca rodziny” czytającego najbliższym te rozważania (zob. tekst nru [451c].
O tej Miłości pisze Pallotti na tle podstawowych prawd wiary zawartych w Credo. Tak pojęta praca zakrojona była na większą skalę, ale Święty zasadnicze sprawy opracował tylko w powiązaniu z częścią Składu Apostolskiego (prawdy o stworzeniu i o Wcieleniu Słowa Przedwiecznego), ujmując rzecz w serii 31 modlitewnych rozmyślań. Niezmierna szkoda, że pilne zajęcia i bliska już śmierć nie dozwoliły na opracowanie dalszych serii medytacji o Miłości w powiązaniu z resztą Składu Apostolskiego, tj. z Miłością objawiającą się w dziele odkupienia, z Osobą i działaniem Ducha Świętego, i pozostałych artykułów wiary.
Podajemy tu tylko wyjątki — dające jednak pewne wyobrażenie o głębi i namaszczeniu opracowanej części pracy Bóg-Miłość Nieskończona.

[992] Autograf Pallottiego, pisany bardzo drobnym pismem na 76 kartkach wymiaru 9,5 x 13,5 cm.

[993] Iddio l`Amore Infinito, brevi considerazioni del Ven. Vincenzo Pallotti, ed cura G. Hettenkofer, Roma 1936, in 16-mo, stron 118.

[994] Jest znamienne, że Święty nie mówi (co by się nam wydawało bardziej bliskie) o doprowadzeniu nas do „szczęśliwości” (felicità), lecz o doprowadzeniu nas do „chwały” (gloria). Słusznie, bo mamy dzielić losy uwielbionego Zbawiciela, a w związku z Nim św. Paweł Apostoł mówi raczej o chwale niż o szczęśliwości. Por. np. Rz 5, 2; 8, 17; 9 23; l Kor 2 7-Kol l, 27.

[995] Pierwotnie, zamiast zdania: „W nim to święci Apostołowie… względem nas miłosierdzia”, był dłuższy wywód o miłosierdziu Bożym przejawiającym się w różnych dziełach stworzenia. Skreślony ten tekst zob. u ks. Fallera, dz. cyt., s. 62—63.

[996] Święty wypowiada się tu jako teolog-mistyk, W języku takim nie jest bez znaczenia posługiwanie się wykrzyknikami, jak „O!”, „Ach!” Święty Jan od Krzyża poucza, że przez tego rodzaju wykrzykniki mówiący do Boga ujawnia nadmiar swych uczuć. „Wypowiada przez to za każdym razem swe uczucia o wiele głębiej, niż by to innymi słowami potrafił” Żywy płomień miłości, Kraków 1987, s. 31.

[997] Słowa: siete infinitamente diffusivo, to o wiele więcej niż chęć udzielania się stworzeniom. Pallotti chce tu podkreślić całkowite i bezgraniczne udzielanie się Boga stworzeniu. W Pismach Świętego spotykamy często twierdzenia, że Bóg daje się cały.

[998] Modlitwa ta, jak i dalsze dołączane do następnych rozmyślań, nie wnosi w zasadzie nic nowego, a jest tylko modlitewnym ujęciem poprzednich myśli i próśb.

[999] Pierwotnie „Ofiarowanie” stanowiło zamknięcie końcowej modlitwy. Później, po pewnych po-prawkach wprowadzonych od medytacji 31 i po przejrzeniu na nowo poprzednich 30 medytacji, „Ofiarowanie” występuje jako osobny składnik i ma być powtarzane po każdej modlitwie zamykającej dane rozmyślanie. Zob. ks. Fal l er, dz. cyt., s. 51, przyp. 62 i s. 70, przyp. 70.

[1000] Iddio l`Amore Infinito, s. 5—10.

[1001] Tamże, s. 29—33. — Co do „Ofiarowania” zob. przyp. 538.

[1002] Iddio l`Amore Infinito, s. 72—76. — Następuje „Ofiarowanie”, jak podano w przypisie 538.

[1003] Patrz po nrze [351c] oraz przypis 530, akap 3.

[1004] Iddio l`AmoreInfinito, s. 86-89. — Następuje jak zwykle „Ofiarowanie”. Zob. przyp. 538.

[1005] Rachuba czasu oparta na popularnym wykładzie Pisma Św. przyjmowana była potocznie i u nas, jak np. w kolędzie Wśród nocnej ciszy („cztery tysiące lat wyglądany”).

[1006] Iddio l`AmoreInfinito, s. 90—93. – Następuje końcowe „Ofiarowanie”. Zob. przyp. 538.

[1007] Wiadomo, że Święty zasady życia duchowego stosował z niezwykłą konsekwencją we własnym swym życiu i w całości bądź w pewnych ich elementach przekazywał innym przy różnych okazjach. Nadszedł dlań wszakże czas, by zasady te w określonym szczegółowo schemacie ująć w całości i ukazać ucieleśnione w życiu znanych mu świątobliwych osób. I istotnie, w czasie bliżej nam nie znanym przystąpił do opracowania dzieła, które składać się miało z czterech traktatów, a które jednak nie doczekało się opracowania nawet w dyspozycji, gdyż kończy się na planie trzeciego Trattato della perfezione cristiana.
Nie możemy podać dokładnej daty powstania Traktatu, ale wydaje się pewne, że praca powstała w związku z przygotowywaniem biografii pewnych zmarłych Sług Bożych znanych Świętemu osobiście. Pomijając krótkie wspomnienie o przyjacielu, ks. Janie Allemandzie, z roku 1835, Pallotti pisał o swej matce Marii Magdalenie (1827), M. Ludwice Maurizzi (1834), o Kasprze Del Bufalo, świętym przyjacielu (184-1), i o księciu Don Carlosie Torlonii (1849). Nie można też pominąć świadectwa o ks. Dominiku Abbo (z roku 1843), które ks. Moccia wyłącza z Pism Pallottiego (OOCC VI s. VIII— IX), ale choć może nie pisane ręką Świętego, z całą pewnością od niego pochodzi.
Pallotti Traktat swój mógł wprawdzie napisać we wcześniejszych latach (zwłaszcza że w pewnych elementach tego Pisma widoczne są ślady jego szkolnoteologicznych zainteresowań, co mogłoby się łączyć z okresem pracy Świętego na Sapienzy); niemniej jednak wydaje się o wiele prawdopodobniejsze, że do pisania Traktatu przynagliło go przygotowywanie świadectw, bądź o M. L. Maurizzi, bądź o ks. Del Bufalo, jakie przedstawić miał w ich procesie informacyjno- beatyfikacyjnym; świadectwa zaś musiały być opracowane według pewnych schematów podówczas obowiązujących. Nadarzała się zatem dobra sposobność opracowania schematu o doskonałości, do którego Święty zamierzał wrócić później, by opracować go bardziej szczegółowo. W takim razie Traktat powstałby mniej więcej w latach 1834—>1840 (zob. przyp. 591). Opracowania natomiast biograficzne stanowiły w zamyśle Świętego jakby żywą ilustrację teoretycznych zasad Traktatu.
Podajemy tu cały plan tekstu schematu, a niektóre jego punkty ilustrujemy pewnymi elementami wspomnianych opracowań biograficznych.

[1008] Zob. trzeci akapit poprzedniego przypisu 546.

[1009] Napis „— Traktat pierwszy —” dodał F. B. z uwagi na „— Traktat drugi —” (pod nrem [358].

[1010] Zgodnie z tradycyjnym nurtem nauki chrześcijańskiej o istocie doskonałości (zob. św. Tomasz, Summa teolog. II-II, 184, 3: gdzie mamy rozróżnienie doskonałości w swej istocie, tj. w miłości, i w elementach na-rzędnych; z nowszych zob. ks. W. Słomka, Świętość na świeckiej drodze życia, Poznań 1981, s. 6—8 oraz bibliograf, w przypisie 1), Pallotti zapowiada bliższe określenie tej nauki, to jest roli cnót teologalnych z miłością na czele, w traktacie czwartym, niestety, jedynie zaznaczonym (w 2 rozdziale pierwszego artykułu).

[1011] Cnoty moralne z kardynalnymi na czele, o których niżej, w nrze [359]; rady ewangeliczne, przede wszystkim trzy klasyczne: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa.

[1012] I tu, mówiąc o instrumentalności rad, Święty wypowiada się za głównym nurtem teologicznym w tej sprawie przeciw twierdzeniom pewnych teologów, jakoby doskonałość polegała przede wszystkim na radach. Inaczej św. Tomasz, np. we wzmiankowanym już miejscu Sumy teologicznej, II-II, 184, 3.

[1013] Ksiądz F. Moccia przez „Sługę Bożego” rozumie jakąś konkretną osobę, która rozpływa się gdzieś zupełnie w dalszym ciągu traktatu (OOCC XI 897 nota 2), ale założenie to uważamy za błędne, chyba że weźmie się je w kontekście przedstawionym w przyp. 546, mając na względzie np. Kaspra Del Bufalo.

[1014] „czyli o praktykowaniu… podejmowanych” — dod. późn.

[1015] Por. przyp. 549.

[1016] Ważna ta zasada z dziedziny aretologii występuje zawsze w przypadku autentycznej świętości. Święty przedstawia to w swych opracowaniach biograficznych, jak M. L. Maurizzi i księcia Don C. Torlonii. Siostra Maria-Luiza Maurizzi (1770—1831) była członkinią Zgromadzenia tzw. Mantellatek. Pallotti, kierownik duchowy w ostatnich miesiącach jej życia, napisał w roku 1 833 obszerny list o wielkich jej cnotach (Lett. nr 237), a w roku następnym jeszcze obszerniejsze zeznanie w związku z procesem informacyjnym o cnotach zmarłej Penitentki, opublikowane w roku 1936 przez ks. Hettenkofera w Mem. Biogr., s. 7—42. Oto, co czytamy tam o powiązaniu cnót tej heroicznej Służebnicy Bożej: „Święty Grzegorz twierdzi, że cnota w odosobnieniu od innych cnót nie może istnieć: w takim bowiem wypadku albo w ogóle jej nie ma, albo jest niedoskonała (Morał. XXII, c. 1); dlatego to cnota doskonała wyposażona jest we wszystkie [inne] cnoty. O Służebnicy Bożej powiedzieć można, że cnota jej była właśnie tego rodzaju. Mistrzyni duchowna, św. Teresa, głosi, że cnoty umysłowe porządku przyrodzonego są bardzo pomocne przy praktykowaniu cnót teologicznych i moralnych…, pomagają bowiem do korzystania z łaski, a wiec do osiągnięcia wielkiej doskonałości. Służebnica Boża, Siostra Maria Ludwika, była obdarzona wielkim rozumem, roztropnością i bystrością umysłu. Cnoty jej umysłowe były tak rozwinięte, iż chcąc pielęgnować ducha pokory, który ją ożywiał, starała się usilnie, by nie ujawnić ich w całej rozciągłości. Powyższe stwierdzenie rzuca nam pewne zasadnicze światło na dalszą argumentację, którą trzeba będzie przeprowadzać zgodnie z zaznaczoną wyżej uwagą św. Teresy. Moim zdaniem bohaterstwo cnót wyrasta na podłożu trudnych czynów, a jego cechą jest pełna ochoty skwapliwość w ich pełnieniu, przerastająca miarę zwykłych dobrych ludzi. Służebnicę Bożą znałem o tyle, że mogę twierdzić, iż bohaterstwo swe wykazywała w sposób niezwykły tak w cnotach teologicznych, jak kardynalnych i innych z nimi związanych… Wszystko to nie było niczyim innym, jak tylko systematycznym rozwojem i ćwiczeniem wspomnianych cnót… A wszystko to wykonywane było przez Służebnicę Bożą z łatwością, radością i skrupulatnością, aż do jej zgonu…” Memor. Biogr., s. 12 —13. Święty powtarza zasadę Grzegorza i rozprowadza ją również w odniesieniu do księcia Don Carlosa Torlonii, kończąc takim zdaniem: Dlatego to książę Karol starał się praktykować stale wszystkie cnoty z gorliwością i pilnością, do czego wszyscy jesteśmy zobowiązani” (Memor. Biogr., s. 149

[1017] Oto, jak Pallotti ilustruje to w życiu opisywanych przez siebie bohaterów: Służebnica Boża [M.-L. Maurizzi] we wszystkich swych myślach, uczuciach, słowach, uczynkach, w posługiwaniu się zmysłami i w używaniu odczuwalnych rzeczy — trwała w nieustannym oczekiwaniu na doskonałość miłości. Toteż słowa św, Prospera [z Akwitanii], słynnego ucznia św Augustyna, późniejszego bpa (t 460)]: „usilne zdążanie do doskonałości już jest doskonałością”, można zastosować do Służebnicy Bożej, (która dawała tego dowody w najdoskonalszym stopniu aż do samej śmierci, a dodać mogę, że stopień taki nie często jest spotykany na-wet u dusz doskonałych”. [Memor. Biogr., s. 22]. — O księciu Torlonii zaś pisze Pallotti: „Tylko jego anioł stróż byłby w stanie opisać, z jaką gorliwością i systematycznością starał się sycić głód i pragnienie świętego życia…” (Tamże, s. 146).

[1018] Jest rzeczą pouczającą, że Święty z takimi brakami liczy się nawet u „doskonałych chrześcijan”. Pisząc o znanym nam już księciu Torlonii, wynosi pod niebiosy jego doskonałość, ale pod koniec podaje nam klucz do właściwego rozumienia ludzkiej doskonałości. Oto słowa Świętego:
„Jeśli brał udział w życiu towarzyskim lub znajdował się na jakimś publicznym widowisku, od którego nie mógł się wymówić, to nie wiodła go tam grzeszna namiętność; uczestniczył w tym tylko po to, aby czynić dobro i przeciwdziałać złu. Jeżeli Bóg zezwolił, by książę Karol znajdował się w tego rodzaju okolicznościach, zezwalał na to w tym celu, by w całym blasku okazać najwyższy sto-pień chrześcijańskiej jego doskonałości. Ta doskonałość była nieustanną cechą życia naszego świętego Księcia Karola (.pozwalam sobie na użycie tego słowa, pozostając zawsze w uległości dla sądu św. Matki naszej — Kościoła). Każdy bowiem, kto przestawał z Księciem Karolem, począwszy od powrotu jego z kolegium wojskowego we Francji aż do jego śmierci, poświadczył mi, że wszystkie jego uczynki były godne pochwały, żaden nie zasługiwał na naganę” (s. 149).
Ale oto sprawa usterek u Sługi Bożego: „Ja ich nie znam — pisze Święty — przynajmniej nie przypominam ich sobie jako usterek naprawdę grzesznych. Jednakże przypuszczam, że musiały istnieć, a mówię tak, nie obrażając miłości bliźniego, bo przecież jedynie Bóg nie ma ich żadnych! Przypominam sobie, że we wczesnej młodości mojej mówił mi pewien wielki Sługa Boży i mistrz życia duchowego: Zauważcie, że w żywotach Świętych nie spotykamy rozdziału omawiającego ich usterki — a byłby to dłuższy rozdział, gdyby się go włączało. Dlatego też, kiedy mówić będę o cnotach Sługi Bożego, to zwroty, jak «doskonałość»,« bez usterek», «nienaganny», pojmować trzeba zawsze według potocznego sposobu myślenia i wyrażania się. To, co tu powiedziałem, niechaj zachęci wszystkich do zdobywania chrześcijańskiej doskonałości, ponieważ im więcej starać się będziemy o jej nabywanie, tym lepiej rozumieć będziemy i nasze usterki…” (Memor. Biogr., s. 151-152).

[1019] W związku z tym wymogiem stawianym przez chrześcijańską ascetykę godzi się przytoczyć pełne pokory świadectwo Pallottiego, jakie ten mistyk ł mistrz życia wewnętrznego pozostawił o rzekomym zbrodniarzu, ks. Dominiku Abbo: „Mogę powiedzieć — stwierdza Pallotti — że przez cały okres nie ja jemu, lecz on mnie udzielał duchowych konferencji z dziedziny ascetyki i mistyki. Tak wzniosłych konferencji nie miałem jeszcze nigdy na przestrzeni tych długich lat, podczas których dzięki łasce Bożej miałem możność rozmawiania z różnymi mądrymi ludźmi wszelkiego stanu… Muszę wyznać, że mądrość Boża za pośrednictwem (Dominika Abbo)…użyczyła mi oświeceń i zrozumienia, dlaczego mam miłować Boga, a nienawidzić grzechu, czego w tak wielkim stopniu nigdy poprzednio nie odczuwałem”. (Memor. Biogr., s. 120—121).

[1020] Święty Bernard z Clairvaux, zob. przyp. 165.

[1021] Dzieła zbiorowe św. Bernarda, wyd. w Antwerpii 1576, pod wyrazem Contemplatio.

[1022] Pallotti stwierdza to np. u Sługi Bożej, Marii-L. Maurizzi. W liście do jej wspólnoty (Lett. nr 273) pisze Święty: „ta, która jak się zdawało, nie różniła się od innych zakonnic, chyba przez mnóstwo drobiazgów, jakie musiała załatwiać w każdej godzinie, w każdej niemal chwili była jednocześnie zajęta szukaniem Boga wśród walk, by osiągać zwycięstwo dla Najwyższego”. — Podobnie czytamy w oficjalnym świadectwie Świętego: „To, co uderzało w niej na zewnątrz, to były jej różnorakie zajęcia, które wypadło jej wykonywać dla spełnienia powierzonych sobie obowiązków; a zdawałoby się niemożliwe, aby dusza tak pochłonięta Bogiem mogła jednocześnie podołać tak różnym obowiązkom”. (Memor. Biogr., s. 28).

[1023] Cokolwiek w sprawie częstotliwości Komunii św. powiedzielibyśmy o nauce Kościoła (zob. np. Denz. – Sch. 2090 (b. 466); 1747 (s. 410), praktyka w drugiej połowie XIX wieku, nawet u najgorliwszych, sprowadzała się przeciętnie do Komunii cotygodniowej. Pallotti, który zaangażowany był w zwalczaniu pozostałości jansenistycznych rygorów, opowiadał się za częstym przystępowaniem do Stołu Pańskiego, poczynając od codziennej Komunii św., gdy chodziło o osoby zakonne (OOCC XI 303), do częste} dla członków Zjednoczenia, według własnego uznania, a nawet codziennej za zgodą spowiednika (por. np. OOCC IV 439, V 642 i 534, VI 382, 553, 554, XI 71. Zob. też J. Wróbel, ASAC, IV 20, nota 29).

[1024] Nic dziwnego, że Pallotti podkreśla to w życiu Sług Bożych: M.-L. Maurizzi i Kaspra Del Bufalo. Zob. Memor. Biogr., s. 17 i 56—58.

[1025] Zob. osobne rozmyślanie Świętego „o czystości rąk”, OOCC XI 276.

[1026] Co pisze Święty o praktyce samobiczowania, zob. np. KLambr, nr [348], [410], [663] (II t. Wyboru). O stosowaniu tej praktyki Świętego wobec samego siebie wie cała pallotyńska tradycja, a świadczą pozostałe po Świętym rekwizyty.

[1027] Święty zostawił nam osobne „Rozważanie o czystości oczu”:
1. Rozważ, duszo moja, jak niezbędna jest czystość oczu dla chrześcijanina i czciciela Maryi. Jeżeli wszyscy ludzie powinni powstrzymywać się od spojrzeń nieczystych, aby zachować czystość umysłu i serca, to o ileż bardziej powinien nad oczyma czuwać czciciel Maryi, która nas do cnoty zagrzewa skromnością najczystszych swych oczu, a pośrednictwem swym wyprasza nam łaski, abyśmy Ją naśladowali.
2. Rozważ,… jak straszne męki znosić będą musiały w piekle oczy chrześcijanina. Jeżeli nawet poganin za same nieczyste spojrzenia będzie tam cierpiał tyle mąk, ile miał dobrowolnych spojrzeń nieczystych, albo ile ich pragnął, to dla potępionego chrześcijanina męki owe nie będą mniejsze; przeciwnie, będą tym gwałtowniejsze, im większe łaski otrzymywał ł trwonił. I tak cierpieć będzie przez całą wieczność — co za okropna kara za krótkie spojrzenia!
3. Rozważ,… jak wielką chwałą Bóg obdarzy w niebie chrześcijanina w nagrodę za skromność i czystość oczu. Będą one jaśniejsze od słońca; opływać będą w radość oglądania chwały Najśw. Ciała Jezusa Chrystusa, żyjącego i królującego chwalebnie po prawicy Ojca; oglądać będą przeczyste Ciało Najśw. Maryi; będą widzieć chwałę ciał wszystkich Świętych. A chwalebny ten widok będzie trwał na wieki. Cóż to za szczęście! (OOCC XI 269—270).

[1028] Nie podaje ich tu Autor. Może ma na myśli skromność Najśw. Dziewicy (por. przyp. 568, 1), i przykład św. Alojzego (OOCC XI 83).

[1029] Podobne rozważanie, jak przytoczone wyżej o czystości oczu, znajdujemy o czystości słuchu, OOCC XI 271—272).

[1030] Rozważanie o języku, zob. tamże, s. 274—275.

[1031] Święty Tomasz z Akwinu (1225—1274), wielki Doctor Angelicus. W miejscu cytowanym mowa jest o słynnej jego Sumie teologicznej.

[1032] Tu ma swe uzasadnienie rada ewangeliczna zakonnego ubóstwa, której ducha powinni mieć wszyscy uczniowie Chrystusa Pana.

[1033] O tej przeszkodzie Pallotti mówi przy różnych okazjach, a dla członków Zjednoczenia podkreśla ją w sposób szczególny. Jako wymowny przykład a rebour podaje postawę rzekomego zbrodniarza, ks. Dominika Abbo: „Zwykł [on] często odmawiać modlitwę, w której błagał o łaskę, by w utrapieniach i poniżeniach być podobnym do Pana naszego Jezusa Chrystusa (…). W pierwszą niedzielę ubiegłego października, poświęconą Najśw. Dziewicy, Królowej Różańca, rzekł do mnie: «Dziś rano podczas modlitwy miałem natchnienie, by prosić o pewną łaskę, lecz zapewne nie użyczą mi jej. Otóż, kiedy iść będę na śmierć, chciałbym iść pieszo niosąc ciężki krzyż na ramionach… Chciałbym też, by mi opasali sznurem szyję i biodra…» Powiedział mi jeszcze, że gotów jest ponieść śmierć na jakimkolwiek placu w Rzymie, by doznać obelg i zelżywości ze strony ludu na wzór Pana naszego Jezusa Chrystusa…” (Memor. Biogr., s. 122—123).

[1034] Jakoż św. Tomasz za „córki próżności” ma chełpliwość, chęć wyróżnienia się, hipokryzję (obłudę), upór przy swym zdaniu, niezgodę, przekorę, krnąbrność (nieposłuszeństwo): Summa teol., II-II, 131 a. 5.

[1035] „Artykuł 1. O pierwszej… roztropności” — dod. późn. O roztropności i pozostałych cnotach kardynalnych (wyjąwszy cnotę sprawiedliwości) mówi Święty omawiając cnoty zarówno M.-L. Maurizzi, jak K. Del Bufalo. Zob. Memor. Biogr., s. 23—26 i 77—86.

[1036] Doktor Anielski — Święty Tomasz z Akwinu.

[1037] Jest godne uwagi, że — jak to już wspomniano — Pallotti u omawianych Sług Bożych jakby umyślnie pomijał tę cnotę podstawową w stosunkach międzyludzkich. U. M.-L. Maurizzi mówi tylko o sprawiedliwości jej w stosunku do Boga i samej siebie (s. 26—27), u K. Del Bufalo nawet jej nie wspomina. Czyni tak chyba dlatego, że u ludzi doskonałych sprawiedliwość zostaje nie tylko zachowana, ale jeszcze wzbogacona ciepłem miłości. A o miłości Boga i bliźniego u wspomnianych Sług Bożych Pallotti pisze obszernie.

[1038] Por. np. Mt l, 19 (o św. Józefie).

[1039] Iustitia est constans et perpetua voluntas ius suum untquique tribuens. To starodawne określenie cnoty sprawiedliwości przyjmuje św. Tomasz, „byleby określenie było dobrze pojmowane”. Summa, II-II, 58, s. 1.

[1040] Tak za św. Tomaszem, II-II 59, a. 1. Z biegiem czasu dodawano jeszcze inne rozróżnienia, z których za naszych dni godne podkreślenia jest wprowadzenie sprawiedliwości społecznej.

[1041] Święty Tomasz, Summa teol., II-II, q. 123—140. — O tej cnocie u wspomnianych Sług Bożych pisze Pallotti: „Cnota męstwa Służebnicy Bożej [M.-L. Maurizzi] była tak wyjątkowa, iż zdawało się niemożliwe, aby stworzenie mogło być tak mężne na drogach Bożych; można by raczej rzec, że widziało się w niej Boga w stworzeniu swym mężnego. Wszystko to omawiałem szerzej na innych posiedzeniach, kiedy to mówiłem o pokusach, itd. Chcę tu jeszcze dodać, że szatan nie przestawał jej nagabywać nawet w ostatnich dniach żywota… przez cały ten czas wykazywała męstwo, wykonując nieustannie akty cnoty aż do momentu zgonu”. (Memor. Biogr., s. 28).
„Sługa Boży [K. del Bufalo] odznaczał się i tą cnotą. A ponieważ go znałem, mogę powiedzieć, że praktykował ją w sposób wspaniały i podziwu godny. Sam widziałem u niego charakterystyczne cechy męstwa, a więc podejmowanie się rzeczy trudnych do przeprowadzenia oraz znoszenie cierpień i trudów związanych z niełatwymi zamierzeniami, mającymi na celu chwałę Boga i zbawienie dusz. Pamiętam postawę Sługi Bożego w pierwszych dniach po deportacji*, w której dał już wspaniałe dowody męstwa. Okazał je przez zachowanie wierności Bogu i Namiestnikowi Jezusa Chrystusa. Odmawiając żądanej przysięgi, naraził się nie tylko na deportację, lecz także na przykre jej następstwa. Pamiętam, że po zesłaniu Sługa Boży pracował nadal z całym zapałem dla rozszerzania chwały Boga i zbawienia ludzi…” (Tamże, s. 87).
*Ksiądz Del Bufalo odmówił złożenia przysięgi na wierność Napoleonowi w roku 1810. Więziony z tego powodu w Piacenzy, w Bolonii, później na Korsyce, wrócił wolny do Rzymu w styczniu 1814 roku.

[1042] Summa Teol., II-II 123 a. 1. — Na art. 2 tejże kwestii 123 powołuje się Święty wyżej, w drugim akapicie tekstu.

[1043] O tej cnocie pisze Święty w swym świadectwie o M.-L. Maurizi, a zwłaszcza obszernie o K. Del Bufalo. (Memor. Biogr., s. 28 i 92—97).

[1044] Ma być II-II, 141 (nie 142). O św. Augustynie mówi św. Tomasz tamże, w art. 4 i w Respondeo (ad 1-mum).

[1045] Ma być II-II, q. 81 a. 3 (nie art. 1) — I o tej cnocie pełno jest w opracowaniach o życiu wspominanych Sług Bożych.

[1046] Religio praeeminet inter alias virtutes morales (tamże, s. 6). Jak dalece jest to prawdą, świadczy fakt, że odchodzi się dziś od wiązania cnoty religijności z kardynalną cnotą sprawiedliwości. W ogóle problem umieszczenia tej cnoty w ramach systemu cnót nie doczekał się dotąd zadowalającego rozwiązania. Nie brak autorów, którzy jako piątą zaliczają ją do kardynalnych, czy jako czwartą do Boskich, co wyraźnie odrzucał św. Tomasz, w m. przyt., art. 5.

[1047] O tym przejawie cnoty religijności przekazał nam św. Tomasz głębokie uwagi. Por. F. Bogdan, Kult religijny a życie chrześcijańskie, w serii: Powołanie człowieka, t. IV, Poznań 1975 (65—101), o devotio, s. 84 —88.

[1048] Voluntas ąuaedam prompte tradendi se ad ea ąuae pertinent ad Dei famulatum. (Summa Teol., II- II 82,1).

[1049] Hugo od S w. Wiktora, jeden z wybitnych pionierów teologii mistycznej, działających w ośrodku paryskim opactwa Św. Wiktora (stąd noszących nazwę wiktorynów); zmarł w r. 1141.

[1050] Zob. co o posłuszeństwie u wspomnianych już Sług Bożych pisze Pallotti w Memor. Biogr., s. 102—104 i 146—147.

[1051] Racje podaje św. Tomasz, II-II, 104 a. 3.

[1052] W Pismach swych powstałych w latach od 1839, np. w KLambr, Pallotti zupełnie inaczej ujmuje sprawę posłuszeństwa. Czy fakt ten nie sugeruje nam, by powstanie omawianego schematu o doskonałości przyjąć na czas wcześniejszy?

[1053] Nie wiadomo, o jakich ludziach wybitnych chciał tu Pallotti mówić. Znając jego zapatrzenie się we wzór Matki Najśw., można się domyślać, że pragnął pisać o Jej cierpliwości. Heroiczną cierpliwość własnej matki Marii Magdaleny przedstawił wymownie w liście do swego spowiednika z roku 1827 (Lett. nr 161 s. 53—54).

[1054] Dziś, na skutek ewolucji teologii, nadaje się czystości nieco inne, szersze niż dawniej znaczenie; jest to widoczne zwłaszcza w odniesieniu do ewangelicznej rady czystości.

[1055] Por. Memor. Biogr., s. 96—101, o czystości Kaspra Del Bufalo.

[1056] Zgodnie z podanym wyżej planem (nr [357al powinna by następować dyspozycja traktatu czwarte-go, o miłości, itd., ale rzecz urywa się. niestety na dyspozycji powyższego artykułu dziewiątego.

[1057] Jednym z elementów duchowości, jaką żył sam Pallotti i jakim promieniował na zewnątrz, to charakterystyczny jego stosunek do świata demonów. W tym Wyborze jego Pism zabrakłoby czegoś bardzo istotnego, gdybyśmy nie uwzględnili choćby niektórych Pism jego z tej dziedziny. Prócz tego przypomnienie zdecydowanej postawy Świętego wobec zła uosobionego w postaci duchów: ciemno-ści może być pożyteczne w dobie pewnego sceptycyzmu dzisiejszego człowieka co do ich istnienia i oddziaływania na ludzi.
U Świętego widoczna jest od lat najmłodszych jakby instynktowna wrogość wobec tych siewców zła. W roku 1813, tuż po otrzymaniu kapłaństwa, zakłada wraz z kilkoma podobnie myślącymi osobny związek do walki z szatanem, pod nazwą Unione antidemoniaca, koncentrujący swe wysiłki przede wszystkim na zwalczaniu tego, co obraża chrześcijańską skromność (por. Lett. nr 14 s. 15-—17, 19, 22, 24, 30, 35). Związek nabrał nowego rozmachu, gdy otrzymał błogosławieństwo samego papieża (por. J. Frank, V. Pallotti, I, 186). Święty cenił wysoko sakramentalia Kościoła, ufny w ich skuteczność w osłabianiu działania demonów. M. in. propagował uznane przez Kościół poświęcenie pól. L. Vaccari pisze (Compendio, 233), że właściciele ziemscy widząc skuteczność tych poświęceń, zabiegali u Świętego (era ricercatissimo), by błogosławił ich polom i chronił przed niszczycielskim działaniem szkodników i klęsk żywiołowych. Znane nam są też jego egzorcyzmy prywatne, których stosowanie doradza zwłaszcza w KLambr (nry [353] i [373]).
Ale niebawem, gdy się poznano na roztropności i świętości Abate Pallotta, zaczęto powierzać mu przeprowadzanie egzorcyzmów w sposób przepisany Rytuałem Rzymskim. Już w dziesięć lat po święceniach kapłańskich Pallotti należy do liczących się egzorcystów Rzymu i okolicy (por. Frank, dz. cyt., I, 358—362 i II, 440—443). Godny przy tym podkreślenia jest fakt, że Święty przykładał wielką wagę do ścisłego stosowania kryteriów uznanych przez Kościół w sprawie odróżniania przypadków choroby od.przypadków opętania. Spośród potwierdzonych historycznie egzorcyzmów, w przeprowadzaniu których uczestniczył sam Święty, wybieramy tu dwa: jeden z przedostatniego roku pontyfikatu Leona XII (t 1829), drugi z ro-ku 1841, za pontyfikatu Grzegorza XVI. Poprzedzimy to przytoczeniem modlitewnego oświadczenia Świętego, wyrażającego jego postawę przy przeprowadzanych egzorcyzmach.

[1058] Ksiądz Hettenkofer wpisał tu taki nagłówek: Oratio et pia intentio ante exorcismum.

[1059] Następują inicjały haseł: Ad Infinitam Del Gloriam i Ad Destruendum Peccatum.

[1060] Mówiąc o poście i modlitwie Pallotti nawiązuje tu do słów Chrystusa, według których pewien rodzaj demonów wyrzucić można tylko przy zastosowaniu tych środków (por. Mk 9, 29).

[1061] Władzę tę otrzymał Pallotti dnia 26 maja 1811 roku.

[1062] Te dwa inicjały dopisano później.

[1063] Skazującymi są te same osoby, co podane w nrze [660d].

[1064] Opuszczamy obszerne zdanie wtrącane, w których Pallotti z powołaniem się na zasługi instancji niebieskich i ziemskich prosi, by dekret woli Bożej nie był pozbawiony miłosierdzia pełnego słodyczy.

[1065] Istniejący dotąd kościółek stoi obok słynnej świątyni a Maria in Cosmedin, ozdobionej charakterystyczną dzwonnicą.

[1066] A. R. S. (Anno Reparatae Salutis), czyli Roku Odnowionego Zbawienia. Ksiądz Moccia dodaje w tym miejscu, że „A. R. S. 1828” wydaje Mię mocno retuszowane.

[1067] Na okładce 44-stronicowego rękopisu zaznaczył ks. Hettenkofer: „Egzorcyzm przeprowadzony w roku 1828. Autograf Wiel. Wincentego Pallottiego.

[1068] w dokumencie spotykamy się z pewną chwiejnością co do dni tych sierpniowych 1828 roku. Z podanego nagłówka wynika, że Pismo Świętego powstało po śmierci Leona XII, tj. po 10 II 1829.

[1069] Arcyciekawy ten dokument godny jest uwagi szczególnie dlatego, że stanowi klasyczny dowód na możliwość i fakt opętania bez winy moralnej opętanego. O czymś podobnym dowiadujemy się też z życia św. Teresy z Lisieux (1873—1897).

[1070] Święty odróżnia opętanie (ossessione) od osaczenia (circossessione), o czym niżej, nry [362c] i [362e].

[1071] Ten nr 2 następuje po pierwszym przekreślonym o takim brzmieniu: „Po złożeniu Najśw. Ofiary przez kilku kapłanów czcigodnego kościoła NN, w obecności opętanego, dnia… zgodnie z Rytuałem Rzymskim rozpoczęto modlitwy i egzorcyzmy”.

[1072] Jednym z nich był sam Pallotti, dwaj inni — nie znani. Bez osobnego upoważnienia władz kościelnych podejmowanie publicznego egzorcyzmu byłoby nie tylko niedozwolone, ale i niebezpieczne, jak to wiadomo z dziejów egzorcyzmów podejmowanych na własną rękę.

[1073] Trzeba przyznać rację ks. Moccii, że w tym przypadku Pallotti nie był głównym egzorcystą. Zbyt on wynosi roztropność oraz inne przymioty działającego egzorcysty, by dało się to pogodzić z pokorą Świętego, gdyby on był głównym działającym przy tym opętaniu. Należał jednak do grona oficjalnych egzorcystów Rzymu. „I choć jeden z proboszczów — pisze L. Vaccari (Compendio, 233) — był wyznaczony zwyczajnie do pełnienia tej funkcji w Rzymie, można powiedzieć, że nasz Wielebny [Sługa Boży] był zwyczajnym egzorcystą, bo z uwagi za rozgłos jego świętości ł skuteczności przeprowadzanych przezeń egzorcyzmów wszyscy uciekali się do niego i uzyskiwali dlań upoważnienia, aby mógł wykonywać tę posługę. Co więcej, jeden z bardzo bliskich Słudze Bożemu świadków twierdzi, że J. Em. kardynał Wikariusz wyznaczył go na zwyczajnego egzorcystę ze względu na dary Boże, jakie w nim stwierdził”.

[1074] Papieżem był w latach 1585—1590. Bulla ta, podobnie jak bulle innych papieży, znajduje się w słynnym Bullarium Romanum (Laertes Cherubini, Romae 1586—1588).

[1075] Po tych słowach dopisano później wyraz „ponieważ”, [poiche], który opuszczamy, bo zaciemnia tylko jasność myśli.

[1076] Weronika Giuliani słynna, choć długo podejrzana mistyczka, musiała m. in. staczać ciężkie walki z szatanem w klasztorze klarysek w Tiferno, zmarła w roku 1727, kanonizowana w roku 1839.

[1077] Od „czynił to zwyczajnie w tych słowach… zasług Jezusa i Maryi” — d od. późn.

[1078] Od „zgodnie… Sług Maryi” — dod. póżn.

[1079] od „ujawnianie rzeczy… w czasie szamotania się w kierunku” dod. późn.

[1080] Od „zwłaszcza, gdy… pełnego gorliwości” — dod. późn.

[1081] Tak oddajemy niezupełnie jasny sens słów: su ąuesto domandato ricordatopiu volte lo spirito…

[1082] Prócz odprawiania przepisanych modłów egzorcyści zobowiązani są do zachowywania osobnych postów.

[1083] A zatem w pierwszym dniu przez osiem, w drugim przez dziesięć godzin. W tekście podajemy godziny według dzisiejszej rachuby. Ksiądz Moccia, 533, nota 3, zamiast 7.30 podaje 8.30 — może ze względu na miesiąc sierpień, w którym dokonywały się te wydarzenia, kiedy to punkt wyjściowy obliczeń przesuwa się około godziny na okres dnia późniejszy.

[1084] Nie znaleźliśmy dosłownego brzmienia tekstu św. Tomasza, ale że odpowiada on jego myślom, widać choćby z takich miejsc Sumy Teol., jak I 62 2, i 98 2; III 68 4, 71 3, itd.

[1085] Był nim wtedy kard. Placido Zurla (od 1824 do śmierci, tj. do r. 1834).

[1086] Zdaniem ks. Moccii według naszej rachuby odpowiadałoby to godzinie około 8.30.

[1087] Biorąc pod uwagę tytuł tego Pisma (zob. przed nrem [361]), w którym umieszczono wzmiankę, że egzorcyzm przeprowadzony był za pontyfikatu Leona XII, sam opis powstał po jego śmierci (10 II 1829). Rozbieżność można wyjaśnić hipotezą, że sam opis powstał jeszcze za życia papieża, ale tytuł Pisma dopisany został po wspomnianej dacie.

[1088] Możliwe, że chodzi tu o kościół Św. Jerzego in Velabro. Zob. nr [360g] i przypis 604.

[1089] Zob. przypis 622.

[1090] siamo al dunąue — wyrażenie włoskie wskazujące na rozpoczęcie właściwej czynności po czynnościach poprzedzających ten decydujący moment.

[1091] Różnica między opętaniem a osaczeniem podana jest w nrze [362e].

[1092] To znaczy, że — jak wynika z kontekstu — działali przez opętanego.

[1093] Chodzi o miejscowość Pievetorina, jak wynika z tekstu dodatkowego, zamieszczonego po opisanym egzorcyzmie w OOCC XI 569.

[1094] Tritato — rozdeptany na miazgę.

[1095] Było to San Felice di Giano. Zob. wspomniany tekst w przyp. 632.

[1096] Powinno to być dnia 18 VIII 1829 roku.

[1097] Taki jest najprawdopodobniejszy sens niezrozumiałego nawet dla ks. Moccii słowa venicette. Wynika to z bezpośredniego kontekstu.

[1098] Być może, że mowa tu o Józefesie Antonim Sali (Sala), który kardynałem był od roku 1831 aż do śmierci, tj. do roku 1839.

[1099] Było to dnia 16 i 18 sierpnia.

[1100] To „o ile się nie mylę” stanowi dodatkowy dowód, że Pallotti opisywał rzecz po egzorcyzmie, względnie uzupełniał później opis.

[1101] Słynny hymn eucharystyczny św. Tomasza: Głoście usta tajemnicę…

[1102] Kościół znajdował się na Forum Trajana, lecz w naszych czasach zburzony został przy porządkowaniu rzymskich forów imperatorów.

[1103] Niedziela ta przypadała na 17 sierpnia.

[1104] Por. nr [362k].

[1105].,gdy zostało… pogłębienia cnoty” — dod. późn.

[1106] „czynności egzorcystyczne… Kościoła” — dod. póżn.

[1107] Niezrozumiały wtręt zaczynający się od słów: „bez jakiejkolwiek wzmianki…” umieszczamy w nawiasie. Może ma związek z nrem [364a]

[1108] Dosłownie „biskupi ucholewieni” (vescovi stivali) to pogardliwe wyrażenie o biskupach.

[1109] Por. nr [381b].

[1110] „[pod warunkiem], że będzie… Bożą” — dod. późn.

[1111] „świadczenie za świadczenia!” — dod. późn. Znana to formuła symoniacka: munus ab obseąuio — urząd za jakieś świadczenie.

[1112] Segnare col carbone bianco — wyrażenie włoskie oznaczające pewne rzeczy, które w ogóle się nie przytrafiają. — Do spraw zeznawanych tu przez złe duchy należy podchodzić ostrożnie, gdyż pochodzą od istot nienawidzących ł kłamliwych. Egzorcyści uważali to jednak za zgodne z wolą Bożą, by skłaniać te duchy do wypowiadania się na temat bolączek w Kościele, które zresztą stwierdza i sam Pallotti, np. wyżej, w nrze [321c], [k], [ł], [m]. Zob. też P. Pierrad, Historia Kościoła Katolickiego, 1981 269—270.

[1113] W oryginale: Teresiani, Certostni, Eremiti Camaldolesi — Karmelici (od św. Teresy), Kartuzi, Kameduli.

[1114] Kościół przy Corso Umberto I, obsługiwany dotąd przez Karmelitów Bosych. — Nazwa (centurioni) wywodzi się od centurionów, wybitnych karmelitów, jak Jana Marii od św. Józefa (†1634) i Mikołaja od Jezusa i Maryi (†1660).

[1115] Główne zakony żebracze. O Karmelitach — wyżej przyp. 692, Zakon Św. Teresy.

[1116] Chodzi tu o różne Kongregacje Benedyktynów, grupujące mnichów żyjących według Reguły św. Benedykta.

[1117] „wyjąwszy jakiegoś… kamerdynera” — dod. późn. — Dodatek ten niezupełnie jest jasny, jak przyznaje iks. Moccia 557, przyp. 1.

[1118] Mowa o chłopięcej kongregacji del Pianto. Por. Moccia, 558 przyp. 5.

[1119] W sierpniu jest to pora zaawansowanego popołudnia.

[1120] Pierwsze spotkanie odbyło się w sobotę dnia 16 sierpnia, drugie -w poniedziałek 18 tegoż miesiąca.

[1121] Zob. przypis 641.

[1122] Tj. dnia 17 sierpnia.

[1123] Kapłan nie był epileptykiem, a opętanym bez własnej winy, a taki mógł być dopuszczony do ołtarza za zgodą właściwego zwierzchnika. Epilepsja stanowiła i stanowi przeszkodę kanoniczną, usuwalną przez osobną dyspensę.

[1124] Zob. nr [361f] i przypis poprzedni.

[1125] Zob. przypis poprzedni.

[1126] Według dodatku zamieszczonego w tymże tomie XI OOCC na stronie 572 i 573 znaczenie tych imion podane przez złe duchy było następujące: 1: prześladowca męczenników, 2: strach, 3: rozpacz, 4: miłość lubieżna, 5: przerażenie, 6: pomieszanie, 7: bijący, 8: podkładający larwy, 9: smutek, 10: zgiełk, 11: zniekształcający wyobraźnię, 12: prześladowca popierający Napoleona, 13: nieuszanowanie (nie dozwalał opętanemu przyklękać), 14: tnący lub też rozdzierający, 15: przenosiciel (popędzający wzmiankowanego wyżej NN), 16: miażdżący, rozcierający, 17: powodujący wywrotowe idee (karbonariuszy), 18: podsuwacz złych snów, 19: dręczyciel, 20: podsuwacz złych myśli, 21: straszycie! śmiercią już bliską, 22: dręczyciel ducha (zwłaszcza w związku ze spowiedzią), 23: milczek — skłaniający do unikania spowiedzi, 24: kusiciel do nieskromnych czynów, 25: kusiciel do nieczystości w ogóle.

[1127] Wydaje się, że wyraz ten wpisano później, stąd zamiast 21 i 22 było 20 i 21.

[1128] Mignot i putta — wyrazy nawiązujące w rzymskim narzeczu ludowym do prostytutek; dlatego zrozumiałe było zastrzeżenie egzorcysty.

[1129] 668por. nr [361b],

[1130] Tj. o papieżu Leonie XII.

[1131] Gra słów: papa — papież i poppa — papka, posiłek niemowląt. W tym fragmencie przeplatają się wyrazy pappo, papparella, tzn. jeszcze bardziej delikatna papka.

[1132] Cyfry (1), (2), a niżej i (4) dodano w związku z uwagami pod nrem [365g].

[1133] Od „nie tyka się tu… który nas siecze”: — dod. późn.

[1134] Por. Jdt 4, 12; l P4, 7.

[1135] Znana zasada prawników: Ubi lex non distinguit nec nos.

[1136] Na tym urywa się tekst, który miał być kontynuowany, jak zdaje się wskazywać dziesięć czystych stron zeszytu. Wszak wiadomo, że złe duchy opuściły wreszcie opętanego kapłana. Zob. nr [361f].

[1137] Autograf Pallottiego obejmujący 12 stron. Jak wynika z samego tekstu, opis egzorcyzmów rozpoczętych dnia 30 października ukończony został 11 listopada 1841 roku.

[1138] Rozumie się tegoż roku 1841.

[1139] O świętym Del Bufalo zob. Wyb. I 125 przyp. 2. Pallottiego łączyła z nim głęboka przyjaźń. — Dom w Albano stanowi dotąd siedzibę Misjonarzy Najdroższej Krwi.

[1140] Sanktuarium Matki Bożej Dobrej Rady, będące pod opieką Augustianów, leży w Genazzano oddalonym od Rzymu 46 km.

[1141] Królewski kościół Neapolitańczyków znajdował się w gestii księży tegoż królestwa pod kierunkiem W. Pallottiego. Sobota, o której mowa, mogła przypadać na 7, 14, 21 lub 28 sierpnia 1841 roku.

[1142] „gdy kapłan odprawiał.,, po Mszy św.” — dod. późn.

[1143] Na tym trzecim numerze kończy się numeracja tekstu.

[1144] Mowa o biskupie Antonio Francim (†1854).

[1145] W tym to kolegium, położonym przy ` Agata dei Goti, w osiem lat później przebywać będzie Pallotti w ukryciu w czasie rewolty rzymskiej.

[1146] Kardynał Giuseppe della Porta-Rodiani, zmarł. 1841 w grudniu.

[1147] Giuseppe Maria Vespignani (1800—1864), jako biskup wicegerentem był w latach 1841—1842.

[1148] Było to 31 października 1841 roku.

[1149] Biografię tego przyjaciela Pallottiego napisał i wydał A. Donadio w Rzymie 1885. Wszystkie ważniejsze życiorysy św. Pallottiego wspominają o o. Bernardzie.

[1150] Dwie i pół godziny przed wieczornym „Anioł Pański”, czyli około 15.30 dzisiejszej rachuby.

[1151] Mowa o kościele zwanym też kościołem Św. Anigro albo S. Maria de Gradellis, zburzonym w roku 1935.

[1152] Francesco Antonio Pieca (1811—1848), lektor (wykładowca).

[1153] Tylko słowa „M. R, P. [Molto Rev. Padre] Bernardino da Velletri pochodzą od Pallottiego; pozostałe napisał ktoś inny.

[1154] „(rozumie się w niebie”) — dod. późn.

[1155] Oczywiście 15 grudnia 1840 roku.

[1156] Około 40 cm.

[1157] W dwie godziny po wieczornym „Anioł Pański”.

[1158] Cały akapit od „Następnie…” do „Teodory” — dod. późn.

[1159] Była to pora modlitwy „Anioł Pański”, czyli ok. 18.30 naszej rachuby.

[1160] Zob. przypis poprzedni.

[1161] To jest około 19.30 naszego czasu.

[1162] Licząc od „Anioł Pański”, można by ustalić, że szatanom chodziło o północ.

[1163] Około 20 lub 21 godziny naszej rachuby.

[1164] Te Deum laudamus.

[1165] Cały akapit od „Szatan., pod uwagę” — dod. późn.

[1166] Jest wysoce prawdopodobne, że to żądanie wyszło od władz kościelnych, skoro Pallotti w toku opowiadania stwierdza, że egzorcyzmy przeprowadzano zgodnie z przepisami Rytuału Rzymskiego.