Strona 181

Tom III

przyczyną wszelkiego zła przeszłego, obecnego, przyszłego i możliwego, a zarazem przeszkodą wszelkich dóbr, łask i cudów zdziałanych przez nieograniczoną moc zasług Jezusa, przez zasługi i wstawiennictwo bezmiernej łaski Najśw. Maryi, Matki Miłosierdzia, Współodkupicielki rodzaju ludzkiego i Królowej Apostołów, oraz przez zasługi i przyczynę Aniołów i wszystkich Świętych, a także przez zasługi świętej Matki całego Kościoła.

Poddaję wszystko pod nieomylny sąd świętej Matki Kościoła. Wierzę we wszystko, w co wierzy i czego naucza tenże Kościół święty, potępiam wszystko, co potępia święta Matka Kościół. Wierzę teraz i zawsze, myślę, mówię i chcę mówić wszystko według myśli świętej Matki Kościoła.

Wincenty Pallotti.

Wyznanie i akt, ufności w miłosierdzie Boże i w zasługi Pana naszego Jezusa Chrystusa oraz wszystkich stworzeń.

[146a] Wyznaję teraz i zawsze i przez całą wieczność wyznawać pragnę, że zasługuję nieskończenie i że po niezliczone razy zasłużyłem na odrzucenie przez mego Boga oraz przez wszystkie stworzenia, ponieważ grzesząc, porzuciłem tegoż Boga, mego Stworzyciela, Zachowawcę, Uświęciciela oraz wieczyste Źródło chwały. Bez wszelkiej też miary zasługuję na to, aby wszystkie stworzenia buntowały się przeciw mnie, bo ja zbuntowałem się przeciw memu Stwórcy; w najwyższym też stopniu po niezliczone razy zasługuję na to, aby doznawać nie kończących się prześladowań ze strony wszystkich stworzeń, ponieważ prześladowałem Boskiego mego Stwórcę.

Ufając jednak w nieskończone miłosierdzie Boże, w nieprzebrane zasługi Pana naszego Jezusa Chrystusa i w wstawiennictwo Najśw. Maryi oraz całego Kościoła triumfującego, cierpiącego i walczącego, spodziewam się, owszem, jestem tego pewny, że Ojciec zmiłowań Bożych [por. 2 Kor l, 3] tym, którzy będą mnie pielęgnować w niedomaganiach moich i w ostatniej mej chorobie, dopóki nie skonam, użyczy łaski, by dali mi jak najpełniej poznać i jak najwierniej wykonać wszystko, czymkolwiek natchnął mnie Bóg, a co na tych kartach spisałem, i aby mi też umożliwili naprawienie tych błędów, które tu przedstawiłem.

A teraz i zawsze uważam za pewne, że nowym cudem niewypowiedzianego swego miłosierdzia Bóg raczy w każdej chwili odnawiać we mnie, pomnażać i dopełniać nieprzeliczone zmiłowania swoje i miłościwe swe bez granic udzielanie się mej biednej duszy i całemu memu jestestwu, a wszystko w tak wielkiej pełni, że wszystkie początkowe te udzielania się będą jakby niczym w porównaniu z udzielaniami następnymi, i tak niewyczerpanie w ciągu dalszym.

[146b] I w każdym momencie jestem tego pewien, że [Bóg] wszystko we mnie przemienia w całego, odwiecznego, nieskończonego, niezmiernego,