Strona 87

Tom IV

Tąż wiarą ożywiony z tym samym zapałem przemawiał[291] publicznie, mową raczej niebiańską niż ziemską; przemawiał[292] i prywatnie podniosłymi swoimi konferencjami i egzortami oraz wyjaśnił[293] żywo zasady świętej Religii, nieszczęsną śmierć upartego grzesznika, straszny sąd, jaki nastąpi nad bezbożnym, srogość i wieczystość kar, przewidzianych dla zwolenników szatana[294], niewypowiedziane szczęście zgotowane dla sprawiedliwych, gotowość tego Boga pełnego słodyczy i miłosierdzia…, który pobudza grzesznych do pokuty, nawróconych do wytrwania, a wszystkich umacnia w dążeniu do dóbr niebieskich.

Badajcie samych siebie i zważcie, że brak wam miłości do bliźnich, a może nawet do was samych, bo wiara wasza jest bardzo słaba i posiadacie jej może tylko tyle, ile konieczne jest, by nie stać się heretykiem czy niewiernym. Pokutujcie za to, poprawcie się z tego, a dla zaradzenia tak wielkiemu złu zwróćcie się do Boga i pełni ufności proście w imię Jezusa Chrystusa o miłość ożywioną przez wiarę; za wstawiennictwem zaś Błog. Hipolita błagajcie Go, mówiąc:

Ojcze, Zdrowaś, Chwała.

Punkt 2

Charitas… omnia spreat. Miłość wszystkiego się spodziewa (por. l Kor 13, 7).

Rozważcie miłość Błog. Hipolita. Miłość naszego Błogosławionego przyniosła duszom niemało dobrego[295], bo ożywiała ją solidnie uzasadniona nadzieja. Wiedział on, że nagrodą cnoty nadziei jest wieczne posiadanie Boga; toteż Boską sprawę zbawienia dusz traktował w ten sposób, że nie tylko w odniesieniu do siebie, ale i wobec bliźnich podnosił myśl o dojściu do wiecznego posiadania Boga.

Dlatego jeżeli wdrażał dziatwę w tajemnice wiary i w Prawo Pańskie, jeżeli pobudzał grzesznych do nawrócenia, udręczonych do cierpliwości, chorych i konających do poddawania się dyspozycjom Bożym, i jeżeli wszystkich: wielkich i małych, szlachtę i lud prosty, uczonych i prostaczków nakłaniał do coraz większego rozbratu z grzechem i do pełnienia dobra, czynił to w takim duchu, że budząc w nich odrazę do wad, a miłość do cnoty, naprowadzał ich

[291] Pierwotnie: „słyszeliście go, jak mówił”.

[292] przemawiał” – dod. późn.

[293] Wyjaśniał… świętej Religii” zamiast pierwotnie, nie bardzo jasnych słów.

[294] Skreślono tu pierwotne: „ i wreszcie przedstawiał żywo”.

[295] „przyniosła… dobrego” – dod. późn.