Strona 327

Tom III

Na podziękowanie, jak gdybyś mi zapewnił wszystkie skuteczne łaski [potrzebne] do zwyciężania teraz i zawsze wszelkich potęg piekielnych i jak gdybyś już sprawił, by przez zwycięską Twą łaskę wszyscy na całym świecie aż do końca czasów zwyciężyli i zwyciężali w przyszłości wszystkie pokusy wszelkich mocy piekielnych, oraz na podziękowanie, jak gdybyś Ty był już uwielbiony i uwielbiany, gdyby wszyscy od początku do końca świata pokonali i pokonywali nadal wszelkie pokusy wszystkich szatanów. Boże mój, Miłosierdzie moje! Jezu mój, Miłosierdzie moje! Najśw. Maryjo, Miłosierdzie moje! (Oświadczenie generalne itd.).

[248c] II. Pouczenie [drugie] Naj św. Maryi, cz. 2., ks. 4, rozdz. 7,

§ 446.

Rozważ, najdroższa, jak bardzo to dla nas jest wzruszające, że stając wobec najwyższego i niepojętego Bytu zdajemy sobie sprawę, iż niezmierzona Jego dobroć stworzyła ludzi, którzy powinni Go adorować oraz składać Mu akty czci i uwielbienia — a prawo to wszczepił w samą ich naturę. Następnie raczył im we władanie dać wszystkie stworzenia. Lecz dostrzegamy zaraz niewdzięczność, z jaką odnoszą się ludzie do tak bardzo wielkiego Stwórcy! Bo oto z otrzymywanych hojnie z rąk Jego rzeczy, które skłaniać ich mają, by Mu cześć oddawać, wybierają w końcu co jest najpodlejsze i pogardy godne, ale dla ich próżności — najbardziej cenne i najszacowniejsze.

Łatwo się da zauważyć i poznać tę winę; dlatego pragnę, byś ją nie tylko w prawdziwym żalu opłakiwała, ale byś i zadośćczyniła za nią, o ile to tylko dla ciebie możliwe. A kiedy będziesz przełożoną[446], oddasz Panu co najlepszego przez to, że zakonnicom swoim będziesz zwracać uwagę, aby z nabożnym i szczerym sercem ujawniały gorliwość w wytwarzaniu i w utrzymywaniu w schludności rzeczy świętych nie tylko dla swego klasztoru[447], lecz także, aby wkładały swój trud i wysiłek czyniąc to samo dla kościołów ubogich, potrzebujących korporałów czy innych przedmiotów służących ich ozdobie. I niech się przy tym kierują nadzieją, że Pan nagrodzi tę ich gorliwość o Jego chwałę, że zaradzi ich ubóstwu i że jak Ojciec wspomoże je w potrzebach klasztoru, tak że przez swą hojność nie zubożeje.

Jest to dla oblubienic Jezusa powinność należna i jak najbardziej właściwa. Na wypełnienie tego obowiązku powinny poświęcić czas po modlitwach chórowych i po wykonaniu obowiązków wypływających z posłuszeństwa. Jeżeli wszystkie zakonnice poświęcą się tym tak szlachetnym, chwalebnym i miłym Bogu zajęciom, niczego do utrzymania życia im nie zbraknie. Stworzą tak na ziemi stan poniekąd

[446] Była nią Maria od Jezusa Agreda od roku 1627 aż do śmierci (†1665), z trzyletnią tylko przerwą.

[447] Mowa o klasztorze należącym do II Zakonu franciszkańskiego (Koncepcjonistów), wzniesionym przez matkę S. Agredy w jej własnym domu dnia 8 XII 1618, właśnie w mieście Agreda.