Strona 09

Tom III

Trzeba o tym pamiętać przy czytaniu Pism Pallottiego. Patrzenie na nie z innej płaszczyzny może budzić zniechęcenie, a nawet irytację; traktowane jednak w świetle, w jakim wychodziły spod pióra Świętego, Pisma te mogą być silną podnietą nie tylko do uznania wzniosłej jego duchowości, ale i do konsekwentnego wprowadzania jej w czyn.

4. Wypada wreszcie chwilę uwagi poświęcić sprawie przekładu zebranych w tym tomie tekstów.

Co do Pism zamieszczonych w pierwszej części (Lumi), pomimo istniejącego przekładu ks. Wróbla niżej podpisany doszedł do końcowego wniosku, że należy podjąć trud nowego tłumaczenia na podstawie oryginału opublikowanego w OOCC X. Przekład ks. Wróbla zawiera zbyt wiele usterek: napotykamy tam niezrozumiałe opuszczenia, niejasności czy nawet błędy. Odnosi się też wrażenie, że ks. Wróbel nie dbał albo dbał za mało o uchwycenie i oddanie w sposób dla czytelnika zrozumiały myśli Świętego, który w swych intymnych zapiskach nie przykłada wielkiej wagi do zasad gramatyki czy interpunkcji, a myśl swą ciągnie logicznie wprawdzie, ale w ogromnie nieraz długich zdaniach. Wszystko to wymaga od tłumacza wielkiej wnikliwości, by myśl Świętego oddana była wiernie wprawdzie, ale i w formie dla czytelnika dostatecznie jasnej[6]. Co jednak najważniejsze (poza wspomnianymi brakami przekładu), to fakt, że ten zasłużony Tłumacz, idąc często za zasadą dosłownego przekładu, nie potrafił ukazać myśli Świętego w formie bardziej przystępnej i pociągającej dla wybrednego dziś na ogół czytelnika. Oto mała próbka:

[6] Przyznać trzeba, że są wypadki, w których tej jasności nie można sobie urobić; zaznaczymy takie przypadki w przypisach.