Strona 334

Tom II

[18] Rozdział 12 O wspólnych obowiązkach wobec przełożonych

„A był im poddany” [por. Łk 2, 51]

[18a] 1. Pan nasz Jezus Chrystus, choć jako Bóg, niezależny jest z samej swej istoty, to jednak dla naszego zbawienia i dla dania nam przykładu stał się zależnym od Najśw. Maryi, Matki swojej najczystszej, jak i od św. Józefa, swego mniemanego ojca — obydwojga ludzi ubogich i w oczach ludzkich bardzo niskiego stanu; z niepojętą też doskonałością wykonywał w całym najświętszym swym życiu wszystkie obowiązki i powinności poddaństwa. Toteż i my wszyscy, ufni w Jego łaskę, winniśmy naśladować Go zawsze i z całą doskonałością, wypełniając wszystkie nasze obowiązki wobec przełożonych. Dlatego:

[18b] 2. Spotykając przełożonych, każdy pozdrowi ich pokornie; wszyscy zaś pozdrawiać się będą wzajemnie, z tym, że podwładni uprzedzą zwierzchników.

3. Niechaj nikt nie wypytuje się z ciekawości o sprawy należące do zarządu świętego ustronia czy Stowarzyszenia wyjąwszy tych, do których to należy z racji piastowanego urzędu; każdy zaś niech z całym zaufaniem czeka na to, by był tak kierowany, jak by kierował nim sam Bóg.

[18c] 4. Dopatrując się w przełożonym Boga, wszyscy przy wychodzeniu i przy powrocie do świętego ustronia stawią się przed rektorem, a w razie nieobecności przed jego zastępcą, i klęcząc poproszą go o błogosławieństwo.

5. W rozmowie z rektorem będą się doń zwracać tytułując go: „Ojcze” lub: „Wasza Ojcowska Wielebność”[591], a to dla obudzenia zaufania i dla synowskiej uległości w Jezusie Chrystusie.

[18d] 6. Gdy ktoś od jakiegokolwiek przełożonego otrzyma napomnienie, [to] by usposobić się do otrzymania łaski skorzystania z niego, niech klęcząc odmówi po cichu „Zdrowaś Maryjo”, niech z pokorą i uległością wysłucha zwierzchnika i niech mu nie przerywa.

7. W razie gdy na prośbę o coś odpowiedź odmowną da jeden przełożony, niech [członek] nie omawia jej z drugim bez ujawnienia odpowiedzi pierwszego, niższego czy wyższego; i wyłuszczy też powody odpowiedzi odmownej.

[18e] 8. Kto by nie mógł wykonać jakiego zadania, niech w porę powiadomi o tym przełożonego,, by ten mógł zaradzić.

9. Niech nikt nie podejmuje umartwień publicznie ani nie wygłasza kazania bez zgody przełożonego[592]. Co do głoszenia słowa Bożego wyjątek stanowi nieprzewidziany wypadek, w którym w chwilowym

[591] Ten drugi tytuł będący wtedy w użyciu we Włoszech jest nie do przyjęcia w polskim języku.

[592] To co teraz następuje aż do końca numeru, dodał Pallotti w późniejszym czasie.