Strona 129

Tom II

A choć nie nakazuje mu się, by przez dzień cały przebywał w kościele czy zakrystii, ma tam pozostawać tak długo, jak — wiedziony gorliwością i prawdziwą miłością Boga i bliźniego — uzna za swą powinność, by dbać rzeczywiście nie jeden raz czy więcej razy, ale stale i to możliwie w najwyższym stopniu o splendor, czystość i godny wygląd domu Pańskiego ku jak najbardziej podniosłemu zbudowaniu bliźnich.

[182] Będzie prowadził księgi: Mszy św., zobowiązań i przychodów.

Zapisze dokładnie wszystkie ofiary mszalne zgodnie z intencją pobożnych ofiarodawców, a ofiary te przekaże rektorowi.

Przyjmując ofiary pobożnych wiernych, będzie jak najskrupulatniej obracał je na przeznaczone cele.

[183] Zachowując postawę pokorną, pobożną, grzeczną, skromną, roztropną oraz pełną słodyczy i miłości, prostą, uległą, uprzedzającą i bez wielomówstwa, będzie mógł zachęcać wiernych do miłego spędzania w domu Pańskim długich godzin w blasku serdecznego i wzruszającego budowania, by w ten sposób jeszcze bardziej odciągnąć ich od niebezpieczeństw świata i gorszących rozmów oraz w konsekwencji, by jeszcze bardziej niweczony był grzech, a szerzyła się praktyka wszelkich cnót chrześcijańskich.

Rozdział 6 O zakrystianie

[184] Zależny jest od prefekta kościoła i zakrystii i ma go słuchać, jak rektora, we wszystkim, co dotyczy kościoła i zakrystii.

W chodzeniu, patrzeniu i mówieniu niech zachowa w kościele i zakrystii jak największą skromność i w miarę możności milczenie; dlatego gdyby ktoś z ludu zapytał go o coś w świątyni, niech da mu do zrozumienia, by poszedł do zakrystii czy do bramy kościelnej, o ile jest blisko, albowiem Dom Boży jest domem modlitwy [por. Mt 21, 13].

[185] W sprawach, co do których na postawione mu pytanie sam nie może udzielić odpowiedzi, skorzysta z uprzejmości prefekta lub skieruje doń pytającego w sposób uprzejmy i budujący. Kiedy zaś z konieczności rozmawia z osobami drugiej płci, niech to czyni ze spuszczonymi oczyma i jak tylko można najkrócej.

Wobec wszystkich zajmować będzie postawę pokory, łagodności, uległości i miłości, by u wszystkich budzić miłość i dobroć [na wzór] Pana naszego Jezusa Chrystusa.

[186] Wieczorem przygotuje ornaty i zaznaczy w mszałach miejsca Mszy św. na dzień następny.

Niech troszczy się o to, by wino mszalne: zdrowe, czyste i bez domieszek, przygotowane w butelce[250] już wieczorem, było rankiem gotowe pod ręką; podobnie z wodą i z ampułkami, które mają być dobrze wymyte i porządnie zakryte.

[250] We Włoszech wino mszalne czerpano z dużych naczyń szklanych lub beczek.