Strona 52

Tom I

którzy strzegą taborów, potrzebnych do zapewnienia utrzymania wojsku. Podobnie przedstawia się sprawa w walce, jaką Pobożne Zjednoczenie (Pia Societa) wypowiedziało występkom i błędom. Potrzebni są tu misjonarze, apostołowie, nauczyciele i pracownicy; potrzebni są również dobrowolni uczestnicy, którzy by zapewniali środki i dostarczali ich za pośrednictwem swoich hojnych ofiar; ponadto potrzebni są jeszcze i tacy, którzy by modlitwą, jak Mojżesz na górze[69], upraszali owocność trudom apostolskim oraz niezawodność ich wyników. Na wojnie zarówno żołnierz walczący, jak i wartownik pilnujący taboru mają udział w zwycięstwie i zdobyczy, bez względu na służbę czy udzieloną pomoc, lecz z uwagi na sposób, w jaki jej się udzieliło: „Jednakowy udział mieć będą ci, którzy uczestniczyli w walce, i ci, którzy pozostali przy taborze, jednakowo się podzielą” (l Sm 30,24). Podobnie i w dziele apostolstwa nie zważa się na to, czy ktoś pomaga głoszeniem słowa czy modlitwą, ofiarą materialną czy sprawowaniem posługi kapłańskiej, pracą zawodową czy inną, ale na gorliwość i zapał, z jakimi ktoś poświęca się sprawie, zgodnie ze swoimi możliwościami — każdy ma tu prawo do zasługi, nagrody i owoców, które otrzyma Zjednoczenie.

[58] 14. Krótko mówiąc, przystąpienie do Apostolstwa Katolickiego łączy się z poświęceniem się pracy zmierzającej do ożywiania na nowo wiary i pobożności w kraju ojczystym, rozszerzania jej w najbardziej odległych stronach obydwu półkul ziemi, by Przenajdroższa Krew Pana naszego Jezusa Chrystusa wszędzie przynosiła swój owoc, wreszcie, by rozpowszechniać owoce Odkupienia oraz poznanie i cześć Jego Najświętszego Imienia.

[59] 15. Zapisanie się do Dzieła Apostolstwa Katolickiego pociąga za sobą niejako zobowiązanie się Bożego miłosierdzia do zsyłania obfitszych błogosławieństw i łask na uczestników jego oraz do udzielania dobrodziejstw świętej wiary tak wielu narodom pozbawionym pomocy duchowej, a potrzebującym jej, które jak opuszczone dzieci daremnie proszą, by im ktoś łamał i rozdzielał chleb ewangeliczny, którego głód odczuwają: „Maleństwa o chleb błagały, a nie było, kto by im łamał” (Lm 4,4). Streszczając się, trzeba powiedzieć, że przystąpienie do Zjednoczenia łączy się z usilną troską o jak największą chwałę Boga, o zbawienie wieczne bliźnich oraz o zapewnienie własnego zbawienia.

[60] 16. Czy mogą więc istnieć cele oraz intencje szlachetniejsze, wznioślejsze i świętsze, a jednocześnie pobożniejsze, owiane większym miłosierdziem i godniejsze chrześcijańskiego serca? Któż wiec nie poczyta sobie za chlubę i szczęście przystąpienie do Pobożnego Dzieła, ożywionego takimi intencjami i celami? Jakże wzniosłą rzeczą jest ofiara wyrażająca się uczynkiem gorliwości czy jałmużny, nie zasługującej może nawet na miano ofiary, jeśli sieją składa w celu przymnożenia tak wielkiej chwały Bogu i Kościołowi, tak wielkiego i trwałego pożytku sobie oraz innym? Któż nie uczuje w sobie tak świętego żaru, aby ofiarować w tym celu taki czyn i taką pomoc, na jakie go stać, które w połączeniu z uczynkami innych członków Pobożnego Zjednoczenia pójdą w świat, przynosząc owocny pożytek duszom, za które Syn Boży oddał wszystką swą Przenajdroższa Krew? A jakim to pokrzepieniem, jaką pociechą przy śmierci będzie wspomnienie tych krajów

[69] Por. Pwt 9,25-29.